Kliknij obserwuj Lubartów24 na Google Wiadomości
- Kilka tygodni temu została powołany zespół zajmujący się nazewnictwem ulic, placów oraz pomników - tymi słowami rozpoczął środową konferencję Andrzej Zieliński, radny PO.
Zieliński został przewodniczącym tego zespołu.
- Swoją rolę w tym zespole widziałem tak, że przygotowujemy wnioski na podstawie pism jakie wpływają do nas od mieszkańców, stowarzyszeń i organów rządowych. Po ich analizie rekomendujemy je np. Radzie Miasta - mówi Zieliński.
Zespół w którego składzie są przedstawiciele wszystkich klubów radnych już wysłał zapytanie m.in do PKP by np. plac przy dworcu mógł być nazwany im. 27 Dywizji Wołyńskiej Piechoty AK.
Jednocześnie jako zespół zwróciliśmy się do Światowego Związku Żołnierzy AK z prośbą o ustosunkowanie się do propozycji budowy pomnika ku czci Polskiego Pańśtwa Podziemnego, a więc formuła znaznie szersza niż tylko Dywizja Wołyńska AK - mówił Zieliński.
Tymczasem parę dni po wysłaniu tych pism, Zieliński otrzymał od burmistrza Bodziackiego zaproszenie do udziału w społecznym komitecie budowy pomnika w Lubartowie.
Według radnych burmistrz - władza wykonawcza - zajmuje się kompetencjami władzy uchwałodawczej jaką jest Rada Miasta i jej komisje. Jak podkreślił Zieliński to nie pierwsza taka sytuacja. Przypomniał, że przed paroma miesiącami radni powołali zespół negocjacyjny w sprawie zmiany lokalizacji sortowni. - Wtedy też burmistrz bez naszego zdania i bez uwzględnienia naszych ustaleń zaproponował swoje stanowisko na własną rękę.
- Moje zaskoczenie było ogromne bo uważaliśmy, że społeczny komitet budowy pomnika byłby efektem prac tego zespołu jak i decyzji Rady Miasta. Naszym zdaniem procedura dochodzenia do wzniesienia pomnika, czy nazwania placu byłaby zupełnie inna. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, kiedy kolejne pokolenia będą burzyć pomniki, dlatego też powinna być poprzedzone konsultacjami - twierdzi radny Zieliński.
- Odnoszę takie wrażenie, że coś chcemy zrobić ale nie do końca wiemy co. Prób upamiętnienia ważnych rzeczy z punktu widzenia historycznego było kilka w ciągu ostatnich dwudziestu lat i spełzły na niczym własnie dlatego, że formuła szerokiego porozumienia została zaniedbana - mówił Jerzy Zwoliński, radny z klubu PO.
Radny Jakub Wróblewski rządy obecnego burmistrza ocenił jako demokrację fasadową i karykaturalną.
Zieliński na znak protestu wycofał się z prac w komisji od nazewnictwa. Nie wykluczył też tego Jerzy Zwoliński.
[tv id=\"324\"]
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.