Rada Gminy Uścimów nie uchwaliła planu ogólnego. Podczas sesji 20 sierpnia projekt, nazwany przez prowadzącego obrady najważniejszą uchwałą tej kadencji, przepadł w głosowaniu - za było 6 radnych, przeciw 9.
Samo głosowanie poprzedziła długa, emocjonalna dyskusja, a po nim doszło do ostrej wymiany zdań podczas wolnych wniosków.
Plan ogólny to nowy dokument, który w całej Polsce zastępuje studium uwarunkowań i w odróżnieniu od niego - jest aktem prawa miejscowego, wiążącym przy wydawaniu warunków zabudowy (WZ). Dzieli całą gminę na strefy planistyczne i wyznacza obszary uzupełnienia zabudowy (OUZ).
Do projektu w Uścimowie wpłynęło setki wniosków od mieszkańców i właścicieli działek oraz kilkadziesiąt od instytucji, ale większości próśb o tereny budowlane i letniskowe nie dało się spełnić. Powód wraca w dokumentach dziesiątki razy: z wyliczeń wynika, że gmina ma już tereny pod zabudowę o chłonności ponad 4 tys. osób, przy zapotrzebowaniu liczonym zaledwie w setkach. Prawo nie pozwala w takiej sytuacji wyznaczać kolejnych stref mieszkaniowych. To właśnie ta arytmetyka stała się źródłem buntu.
Listę wniosków do planu, raporty z konsultacji a także sam projekt planu znajdziecie w specjalnej zakładce w BIP Urzędu Gminy Uścmów
Przewodniczący Rady Gminy tłumaczył, dlaczego zagłosuje przeciw. Jak mówił, plan został gminie narzucony z góry, jest powiązany z wypłatą środków unijnych i oparty na sztywnym wskaźniku demograficznym, który krzywdzi gminę o dużej powierzchni i niewielkiej liczbie mieszkańców. Najwięcej emocji wzbudziła strefa otwarta, obejmująca według jego szacunków ogromną część gminy. Nazwa brzmi zachęcająco, ale dla właścicieli ziemskich, przekonywał radny, jest to w praktyce strefa zamknięta, bo nie da się w niej nic wybudować.
Radny zwracał też uwagę na sytuację rolników. Jego zdaniem na działkach przyzagrodowych objętych strefą otwartą gospodarz nie postawi już nawet płyty gnojowej czy silosu, mimo że wcześniej można było tam uzyskać warunki zabudowy. Podkreślał, że głosując za planem, skrzywdziłby własnych sąsiadów, a spory i tak skończą się w sądach.
Wójt Eliza Panasz przyznała, że decyzja jest trudna i że cokolwiek gmina zrobi, część ludzi będzie niezadowolona. Zwracała jednak uwagę, że w niektórych miejscowościach (wymieniła Krasne i Starą Jedlankę) są mieszkańcy, którzy na uchwalenie planu czekają, bo dopiero on da im upragnione strefy budowlane. Powoływała się też na słowa urbanisty, że przyjętego planu nie trzeba traktować jako ostateczności, bo w przyszłości można go zmieniać.
Wójt przypominała również o drugiej stronie niekontrolowanej zabudowy w szczerym polu: nowe siedliska z dala od wsi to koszty wodociągów, kanalizacji i wywozu odpadów, które ostatecznie spadają na gminę.
Mimo tych argumentów przy głosowaniu przeważył sprzeciw. Za uchwałą opowiedziało się 6 radnych, przeciw było 9. Plan ogólny gminy Uścimów nie został przyjęty.
Prawdziwe napięcie przyszło jednak dopiero po głosowaniu. Głos zabrał obecny na sali właściciel działki w gminie, który podziękował radnym za odrzucenie planu. Krytykował sposób prowadzenia konsultacji: jak twierdził, mieszkańcy wysłali pismo z prośbą o dodatkowe spotkanie z projektantem, na które nie było odzewu, a na pierwszym spotkaniu zabrakło samej wójt. Pytał, dlaczego gmina nie chce się rozwijać, także turystycznie, skoro wciąż istnieje furtka w postaci warunków zabudowy.
Riposta wójt była zdecydowana. Eliza Panasz stwierdziła, że udział w konsultacjach nie należy do jej obowiązków, a z rozmówcą, który bywał u niej osobiście, wielokrotnie rozmawiała. Poinformowała radnych, że mężczyzna nie otrzymał warunków zabudowy, odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a SKO podtrzymało decyzję odmowną. Odnosząc się do tego typu inwestycji, mówiła wprost o zabudowie na środku pola i apelowała do radnych, by pamiętali, z czym taka zabudowa się wiąże.
W obronie wójt stanął Przewodniczący. Chwalił jej starania o rozwój turystyczny gminy, przypominając choćby kolejne inwestycje w Krasnem, i podkreślał, że chodzi o zabudowę uporządkowaną, a nie chaotyczne stawianie domów na działkach rolnych.
Odrzucenie planu stawia gminę w trudnym położeniu. Po 31 sierpnia gmina bez planu ogólnego co do zasady nie będzie mogła wydawać nowych decyzji o warunkach zabudowy tam, gdzie nie obowiązuje plan miejscowy (rozpoczęte postępowania będzie można dokończyć, a wcześniej wydane "wuzetki" pozostają ważne). To swoisty paradoks, bo część radnych głosowała przeciw właśnie w obronie swobody wydawania WZ. Jak zaznaczali podczas sesji zarówno wójt, jak i urbanista, rada może wrócić do tematu i uchwalić plan później - już jednak po ustawowym terminie.
Nagranie transmisji: XXVI sesja Rady Gminy Uścimów - 20 sierpnia 2026 r.. (Temat przyjęcia planu ogólnego rozpoczyna się w 13 minucie nagrania)
I bardzo dobrze, że radni wójtowej powiedzieli stanowcze nie. To co tutaj się wyprawia to jeden wielki kabaret w tej gminie. Z jednej strony chwali się wójtowa że rozwija turystykę, a z drugiej strony nie daje wz dla ludzi którzy kupili tu działkę. A główny argument nie bo nie. Ale mieszkańcom też robi pod górkę tak samo. Powyznaczała strefy otwarte tam gdzie ludzie chcą się budować, rozwijać swoje gospodarstwa , ale nie mogą bo wójtowa ma swoje widzimisie. 1 0
Plan ogólny to zło! To utopia, która zagłodzi mieszkańców i pozbawi ich majątku. To powinna być afera za którą PIS powinien szorować po dnie a kolejne partie, które tego nie zmieniły razem z nimi. Kto uchwali plan ogólny raz na zawsze pozostawia działki bez możliwości przekształcenia! 3 0
Czy jeśli ktoś nie jest mieszkańcem Krasnego, to znaczy, że jest w jakiś sposób gorszy i jego zdanie już się nie liczy? Bo naprawdę trudno zrozumieć, co właściwie ma wnosić taki argument do dyskusji. Gmina i jej przedstawiciele powinni odnosić się z szacunkiem do każdego człowieka, niezależnie od tego, czy mieszka tam od urodzenia, ma działkę, przyjeżdża turystycznie czy po prostu interesuje się tym, co dzieje się w okolicy. Zwłaszcza jeśli mówimy o miejscu, które chce rozwijać turystykę i zachęcać ludzi do odwiedzania. Tym bardziej dziwnie brzmi argument o tym, kto jest mieszkańcem Krasnego, skoro sama pani wójt jest związana ze Świdnikiem. To w takim razie co ona tutaj robi? Czy miejsce zamieszkania ma znaczenie tylko wtedy, kiedy wygodnie jest użyć tego jako argumentu przeciwko komuś? Nie można z jednej strony mówić o promocji gminy, turystyce i przyciąganiu ludzi, a z drugiej deprecjonować czyjeś zdanie tylko dlatego, że nie mieszka w Krasnem. Merytoryczna krytyka powinna być oceniana po tym, czy jest zasadna, a nie po adresie osoby, która ją wypowiada. Takie podejście tylko dzieli ludzi, zamiast budować dobrą opinię o gminie. Urząd jest po to, żeby słuchać, odpowiadać na konkretne problemy i reprezentować gminę z kulturą, a nie decydować, czyj głos jest ważniejszy ze względu na miejsce zamieszkania. 2 0
Inwestycje w Krasnem??? Parę ławek i leżaków na plaży ? 🤣 A jeżeli chodzi o chaotyczne stawianie domków na polu to "niemieszkańcy" sami oczyścli teren, postarali się o drogę i utrzymują tam ład i porządek. Ponadto zasilają miejscowe sklepy, składy budowlane i lokalnych przedsiębiorców. Nie wspominając o podatkach!!!! 2 0
Moim zdaniem pani wójt, jako osoba reprezentująca całą gminę, powinna przede wszystkim dawać przykład kultury i szacunku. Tymczasem sposób zachowania w tej sytuacji pozostawia wiele do życzenia. Skoro inni piją ze szklanek i nalewają do nich napoje, to picie bezpośrednio z butelki podczas oficjalnego spotkania zwyczajnie nie wygląda poważnie ani profesjonalnie. Jeszcze bardziej niezrozumiały jest argument, że ktoś „nie jest mieszkańcem gminy”. Jakie to ma znaczenie dla samej sprawy? Gdy trzeba pobierać podatki, opłaty czy korzystać z pieniędzy ludzi związanych z gminą, wtedy jakoś nikt nie zastanawia się, kto jest „wystarczająco” mieszkańcem. Osoba pełniąca funkcję wójta powinna umieć rozmawiać z każdym z kulturą, niezależnie od miejsca zamieszkania. Urząd to nie prywatny folwark, tylko służba publiczna. 1 0
Ms Pan zupełną rację, to gmina z potencjałem ale zaniedbana trochę wieje PRL-em i zamiast wychodzić na przeciw oczekiwaniom ludzi ignoruje się ich potrzeby a typowo rekreacyjna gmina odstrasza turystów swoim zachowaniem i poczynaniami. 1 0
Mam tylko jedno pytanie, czy ktoś może rozwinąć obronę przewodniczącego, który "chwalił jej (pani wójt) starania o rozwój turystyczny gminy"? Jak przejawia się rozwój turystyczny gminy? Bo ja tam żadnego nie dostrzegłem, może jestem ignorantem, ale mój ogólny obraz to dwa jeziora które mają jakikolwiek walor turystyczny z przynajmniej jednym podejściem, jeden ośrodek który jest w miarę "współczesny" i nie strach w nim zamieszkać, reszta jezior zarośnięta, zamulona, niedostępna 1 0
Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach w serwisie.
Dzięki Twojemu wsparciu Lubartów24 może być jeszcze lepszy! Komentuj, dziel się artykułami i pomagaj nam dotrzeć do większej liczby mieszkańców. lubartow24.pl/kontakt/
reklamaSzukasz pracownika? dodaj ofertę pracy w tym miejscu. kontakt
Witam mam do wynajęcia mieszkanie dwa pokoje kuchnia i łazienka umeblowane o powierzchni ok 50m więcej informacji na telefon nie odpowiadam pisemnie proszę dzwonić. cena: 2100 zł
Zatrudnię do pracy w warsztacie serwisującym opony. Mile widziana osoba z doświadczeniem na takim lub podobnym stanowisku. Oferujemy stabilną współpracę w oparciu o umowę o pracę, w...
Automatyka do bram NICE i Beninca Montaż, serwis oraz przeglądy techniczne. Oferujemy nowoczesne napędy do bram przesuwnych, skrzydłowych , a także domofony i wideodomofony zwiększające... cena: 98 zł
Aby zainstalować aplikację Lubartow24 na swoim urządzeniu iOS, wykonaj poniższe kroki:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⬆️ na dole ekranu Safari
Przewiń w dół i wybierz "Dodaj do ekranu początkowego" ➕
Kliknij "Dodaj" w prawym górnym rogu ✅
Szybszy dostęp do lokalnych informacji!
Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką