Jeśli cenisz lokalne informacje - skomentuj i udostępnij
Jeszcze kilka dni temu mieszkańcy Przypisówki i okolic z niepokojem patrzyli w przyszłość, obawiając się budowy spalarni zwłok zwierzęcych na terenie za biogazownią. Sprawa wywołała ogromne emocje - pod protestem społecznym podpisało się ponad 200 osób, a na spotkaniu informacyjnym 25 stycznia sala była pełna.
Spotkanie przyniosło rozstrzygnięcie
Wczorajsze spotkanie z udziałem inwestora, Rady Gminy Firlej, wójta Grzegorza Siwka oraz radnego Radosława Janczary okazało się przełomowe. Inwestor, po wysłuchaniu stanowiska mieszkańców i samorządu, zdecydował się wycofać z planów.
"Nie będzie spalarni zwierząt w Przypisówce !!!
Drodzy Państwo
Po wczorajszym spotkaniu z Inwestorem, Rady Gminy Firlej oraz Pana Wójta Grzegorza Siwka i przedstawieniu przeze mnie stanowiska mieszkańców Wsi Przypisówka oraz wsparciu przez Radnych Gminy Firlej oraz Pana Wójta Grzegorz Siwka, Inwestor wycofał się z planu budowy powyższej inwestycji nie chcąc wchodzić w konflikt z mieszkańcami.
Z tego miejsca dziękuję mieszkańcom za zaangażowanie, Panu Sołtysowi Grzegorzowi Wolińskiemu, Radnym Gminy Firlej jak i również za wsparcie Wójtowi Gminy Firlej Panu Grzegorzowi Siwkowi.
Pozdrawiam" - napisał radny Radosław Janczara na swoim facebookowym profilu.
Czy to koniec sprawy?
Choć mieszkańcy wygrali tę batalię, problem z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego nadal istnieje. Teren za biogazownią wciąż jest oznaczony jako przeznaczony pod obiekty przemysłowe "z dopuszczeniem mogących znacząco oddziaływać na środowisko". To oznacza, że w przyszłości mogą pojawić się nowe, podobne pomysły inwestycyjne. Bez działań radnych i gminy w tej sprawie zagrożenie może wrócić.
Sukces mieszkańców Przypisówki pokazuje, że zorganizowana mobilizacja lokalnej społeczności ma sens.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.