Jeśli chcesz, żeby takie treści powstawały, pomóż im dotrzeć dalej – skomentuj, udostępnij, podeślij znajomym.
Jak wynika z opublikowanego pisma, Spółdzielnia Mieszkaniowa proponuje zastąpienie dotychczasowej sposobu ogrzewania (gaz) pompami ciepła, co wzbudziło poważne obawy wśród lokatorów.
FB/Przejrzystość i Uczciwość - Spółdzielnia Lubartów
Według pisma skierowanego do zarządu spółdzielni, mieszkańcy wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec nowego rozwiązania. Ich argumenty koncentrują się wokół kilku kluczowych kwestii takich jak "wzrost kosztów" - Mieszkańcy obawiają się, że nowy system doprowadzi do znacznego zwiększenia opłat za ogrzewanie mieszkań i podgrzania wody. W dokumencie pojawia się również informacja o "ogromnym kredycie, który będziemy spłacać przez lata". Inicjatorzy wskazują też na niepokojące sygnały z innych osiedli już wyposażonych w pompy ciepła. Ich zdaniem urządzenia te nie zapewniają pełnego pokrycia potrzeb cieplnych. Ponadto narzekają na stały hałas wytwarzany przez pompy oraz niedostateczną moc urządzeń w stosunku do wielkości budynków.
W piśmie pojawia się argument, że hałas generowany przez pompy ciepła przekracza dopuszczalne normy i negatywnie wpływa na zdrowie oraz komfort życia mieszkańców.
Autorzy pisma jednoznacznie deklarują: "stanowczo nie zgadzamy się na zmianę sposobu ogrzewania naszych mieszkań". Zobowiązują jednocześnie władze spółdzielni - Prezesa, Zarząd oraz Radę Nadzorczą - do zaniechania działań zmierzających do zmiany systemu ogrzewania.
Więcej informacji na temat akcji protestacyjnej i możliwości podpisania się pod pismem można znaleźć na facebookowym profilu: "Przejrzystość i Uczciwość - Spółdzielnia Lubartów". Tam również mogą zgłaszać się mieszkańcy zainteresowani dołączeniem do protestu oraz śledzić dalsze kroki podejmowane w sprawie przeciwdziałania zmianie systemu ogrzewania.
Problemy z pompami niemal od samego początku
Już podczas pierwszych chłodów mieszkańcy innych osiedli skarżyli się na pompy ciepła, które w niektórych lokalizacjach nie zostały nawet zamontowane. Gdy je w końcu uruchomiono pojawił się problem z hałasem i niewystarczająco ciepłymi grzejnikami. Media społecznościowe obiegają zdjęcia domowych termometrów pokazujących zaledwie po kilkanaście stopni Celsjusza w mieszkaniach.
Podgrzewana murawa przy ul. Mickiewicza
fot. Janusz Pożak
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.