W ostatnich tygodniach poziom wody w zalewie w Pałecznicy wyraźnie się obniżył. Linia brzegowa cofnęła się, a spod wody wyłania się coraz większy fragment dna. Wraz z nim na światło dzienne wyszły tysiące muszli małży, które zamieszkują zbiornik.
Kto odwiedzi teraz zalew w Pałecznicy, od razu zauważy, jak bardzo zmienił się jego wygląd. Tam, gdzie kika miesięcy temu była woda, dziś ciągnie się pas błotnistego, miejscami już przeschniętego dna. Z brzegu wystają pniaki i gałęzie, które przez długi czas pozostawały ukryte pod powierzchnią. Woda przy brzegu jest płytka, a zbiornik wyraźnie się skurczył.
Najbardziej rzucają się jednak w oczy muszle. Na odsłoniętym dnie leżą ich tysiące, miejscami jedna przy drugiej. Trudno przejść brzegiem, nie nadeptując na nie, a pod stopami co chwilę słychać chrzęst pękających skorup.
Tak duża liczba muszli nie oznacza jednak, że wszystkie te małże zginęły w ostatnim czasie. Skorupy zbudowane są z węglanu wapnia i rozkładają się bardzo powoli. W zbiorniku, w którym od dawna żyje liczna populacja małży, na dnie przez lata gromadzi się warstwa pustych muszli pozostałych po zwierzętach, które zginęły naturalną śmiercią. Opadająca woda odsłoniła po prostu to, co przez długi czas kryło dno zalewu.
Wiele z tych starych skorup łatwo rozpoznać. Są rozdzielone na pojedyncze połówki, wybielałe, matowe i często połamane. Sam ich widok pokazuje za to, jak licznie małże zasiedlają zalew i że przez lata był on dla nich dobrym miejscem do życia.
Przy samej linii wody obraz jest już inny. Leżą tam muszle całe i zamknięte, z obiema połówkami wciąż połączonymi. Część z nich to żywe małże, część to zwierzęta, które zginęły niedawno. Niektóre znalazły się już na suchym podłożu, kilka metrów od wody.
W płytkiej wodzie przy brzegu widać też wąskie, kręte bruzdy w mule. To ścieżki, które zostawiają małże, przesuwając się w stronę głębszej wody.
Zwierzęta te poruszają się jednak bardzo powoli. Gdy woda opada szybko, nie wszystkie są w stanie za nią nadążyć. Te, które żyły na płyciznach i nie zdążyły przemieścić się na czas, zostały odcięte od wody. Małże oddychają skrzelami i bez wody długo nie przetrwają.
Małże to mięczaki, a więc krewni ślimaków. Ich miękkie ciało chroni twarda muszla złożona z dwóch połówek, połączonych elastycznym więzadłem i zamykanych silnymi mięśniami. Wewnętrzna strona muszli pokryta jest opalizującą masą perłową. Zdarza się, że w małżach słodkowodnych powstają niewielkie perły, choć nie mają one wiele wspólnego z tymi znanymi z jubilerskich witryn.
W polskich jeziorach, stawach i zalewach najczęściej spotyka się szczeżuje i skójki. Największe z nich mogą osiągać kilkanaście, a nawet ponad 20 centymetrów długości. Nazwa skójki malarskiej nie jest przypadkowa: dawniej malarze używali jej muszli jako naczynek na farby. W wielu zbiornikach coraz częściej pojawia się też szczeżuja chińska, gatunek obcy, który trafił do Europy razem z rybami sprowadzanymi z Azji.
Małże prowadzą bardzo spokojny tryb życia. Większość czasu spędzają częściowo zagrzebane w mule, z lekko uchyloną muszlą. Przez specjalne otwory wciągają wodę, z której odfiltrowują drobne cząstki pokarmu, glony i zawiesinę. Jedna duża małża potrafi w ciągu doby przefiltrować kilkadziesiąt litrów wody, dlatego liczna populacja tych zwierząt działa w zbiorniku jak naturalna oczyszczalnia.
Do przemieszczania się służy im tzw. noga, czyli umięśniony wyrostek, który wysuwają z muszli, wbijają w dno i podciągają za nim resztę ciała. W ciągu doby małża pokonuje zwykle zaledwie kilka metrów. W normalnych warunkach to wystarcza, ale przy szybko opadającej wodzie bywa za mało.
Małże są też długowieczne: mogą żyć kilkanaście, a niektóre gatunki nawet kilkadziesiąt lat. Ich wiek można odczytać z pierścieni przyrostu widocznych na muszli, podobnie jak wiek drzewa ze słojów. Niektóre gatunki małży słodkowodnych występujących w Polsce są objęte ochroną.
Zalew w Pałecznicy to miejsce, które mieszkańcy dobrze znają i chętnie odwiedzają. Obecny widok odsłoniętego dna budzi pytania o to, jak długo potrwa niski stan wody i jak zniosą go ryby, małże oraz inne organizmy żyjące w zbiorniku.
przykro się na to patrzy... ciekawe co będzie po zimie 1 0
Nic nie będzie tylko piach. 0 0
Ktos mi wyjaśni dlaczego w ostatnim czasie w tylu miejscach ubyło wody? W Firleju też jest jej znacznie mniej. 0 0
magiczne słowo to "susza" 0 0
Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach w serwisie.
Widzisz coś ważnego? Nie czekaj, podziel się tym z nami! Lubartów24 to miejsce, gdzie Twoje informacje mają znaczenie. lubartow24.pl/kontakt/
reklamaSzukasz pracownika? dodaj ofertę pracy w tym miejscu. kontakt
Automatyka do bram NICE i Beninca Montaż, serwis oraz przeglądy techniczne. Oferujemy nowoczesne napędy do bram przesuwnych, skrzydłowych , a także domofony i wideodomofony zwiększające... cena: 98 zł
PIEKARNIA HALINA SP. J. w Starościnie, gm. Kamionka poszukuje pracownika/cy na stanowisko Pomocnik/czka piekarza/cukiernika Obowiązki na stanowisku: ? pomoc w przygotowaniu składników do...
Zatrudnię osobę do prac remontowych i budowlanych, dociepleniu, pracach brukarskich, dekarskich Atrakcyjne wynagrodzenie adekwatne do umiejętności. Praca stała. Umowa o pracę Miejsce pracy...
BETAX LUBARTÓW Sp. z o.o. poszukuje pracowników na stanowiska: - Pracownik Produkcyjny - Operator Wózka Widłowego Zakres obowiązków Pracownik Produkcyjny - wykonywanie prac...
Aby zainstalować aplikację Lubartow24 na swoim urządzeniu iOS, wykonaj poniższe kroki:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⬆️ na dole ekranu Safari
Przewiń w dół i wybierz "Dodaj do ekranu początkowego" ➕
Kliknij "Dodaj" w prawym górnym rogu ✅
Szybszy dostęp do lokalnych informacji!
Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką