Dodawaj bezpłatne ogłoszenia, komentuj i otrzymuj powiadomienia. Zaloguj się, aby mieć pełen dostęp. zaloguj
Informacje Ogłoszenia Wydarzenia Galeria Mapa Oceń Władzę Wideo Reklama

Ikony, familoki i kolor, który nie zna półtonów. Wystawa Piotra Dolezola w galerii PMDK

Wystawa Piotra Dolezola
08:08 - 19 września 2026 przez Lubartow24

Złote tła, wyraziste kontury, śląskie podwórka zamienione w niemal baśniowe obrazki. W galerii PMDK w Lubartowie można oglądać wystawę malarstwa Piotra Dolezola, zakonnika kapucyna, samouka i artysty, który od lat łączy dwa pozornie odległe światy: ikonę i robotniczy Śląsk.


Dodaj Lubartow24.pl jako preferowane źródło w Google Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach

Piotr Dolezol nie jest w PMDK gościem przypadkowym. To już jego trzecia indywidualna wystawa w tym miejscu, a wcześniej wielokrotnie pokazywał swoje prace na wystawach zbiorowych. Gospodarze wernisażu nie ukrywali, że witają nie tylko artystę, ale i przyjaciela placówki.

Kolor bez kompromisów

Pierwsze wrażenie po wejściu do galerii to kolor. Dolezol nie używa nieśmiałych półtonów ani rozmytych przejść. Jego farba jest gęsta, nasycona i pewna siebie, a każda plama barwy ma swoje wyraźne miejsce, obwiedzione mocnym konturem.

Wystawa Piotra Dolezola

Za tą intensywnością kryje się jednak dyscyplina. Artysta świadomie upraszcza postacie i architekturę, sprowadzając je do tego, co najważniejsze. Dzięki temu obrazy nabierają charakteru znaku, symbolu, a nie zwykłej ilustracji. Patrzy się na nie trochę jak na witraż: najpierw widać kolor i rytm, a dopiero potem opowieść.

Skąd ta precyzja? Część odpowiedzi leży być może w jego zaskakującym życiorysie. Zamiast liceum plastycznego, na które namawiała go rodzina, wybrał technikum budowy dróg i mostów. Chciał, żeby malowanie pozostało jego wolną pasją, a nie obowiązkiem wykonywanym na zadany temat. Na lekcjach rysunku technicznego wykreślał perspektywę i ćwiczył czystą, pewną kreskę. Ta inżynierska dokładność do dziś jest widoczna w jego obrazach, w porządku kompozycji i w tym, jak linia trzyma w ryzach żywiołowy kolor.

Ikona na nowo

Wystawa ma dwie części. Pierwsza to malarstwo ikonograficzne, które sam autor nazywa nowoczesnym. Wyrasta z tradycji ikony, z jej charakterystycznego rysunku i duchowości, ale nie jest jej wierną kopią. Dolezol nadaje świętym scenom własny rytm i ekspresję, dzięki czemu obrazy, choć zakorzenione w wielowiekowej tradycji, wyglądają świeżo i współcześnie.

Jak podkreślał podczas wernisażu, te prace rodzą się bezpośrednio z klasztornego rytmu życia i medytacji. Obraz zaczyna się od tekstów i rozważań, potem przychodzi wizja, a na koniec artysta sprawdza, jak ten sam temat ujmowali dawni mistrzowie. Obecnie przygotowuje się już do namalowania obrazu adwentowego. Najtrudniejszy jest rysunek. Gdy jest gotowy, jak sam przyznaje, dalej jest już z górki.

Śląsk, jakiego nie ma na pocztówkach

Druga część wystawy to Śląsk: familoki, kopalniane szyby, kościoły i przemysłowy pejzaż. Kto spodziewa się dokumentalnego realizmu, będzie zaskoczony. Dolezol buduje własną, nieco baśniową i nostalgiczną wizję regionu, w której ceglane budynki robotniczych osiedli zamieniają się w barwne, niemal zabawkowe kompozycje. Rzeczywistość przenika się tu z pamięcią i osobistym doświadczeniem.

Wystawa Piotra Dolezola

Za tymi pogodnymi obrazami kryje się jednak prawdziwa praca w terenie. Gdy artysta przyjeżdża na Śląsk, bierze aparat i objeżdża robotnicze dzielnice, zaplanowane wcześniej na mapie. Interesują go osiedla sprzed około stu lat, budowane wokół kopalń. Familoki to ceglane domy, w których na każdym piętrze mieszkało kilka rodzin, a życie toczyło się wspólnie, na podwórkach i klatkach schodowych.

Fotografuje je od około 25 lat i nie zawsze było to bezpieczne zajęcie. Jak opowiadał z humorem, zdarzyło mu się oddać aparat, a kilka razy musiał rozstać się z pieniędzmi. Dziś wie, jak wejść do takiej dzielnicy: zamiast uciekać przed podejrzanie wyglądającą grupą, podchodzi i zaczyna rozmowę.

Od klatki schodowej do klasztoru

Historię artysty opowiedziała podczas wernisażu Edyta Weremczuk. Pierwszą galerią małego Piotra była klatka schodowa kamienicy, w której się wychował. Malował na ścianach sceny z „Czterech pancernych” i portrety kuzynek. Gdy kamienicę odnowiono, rodzina znalazła sprytne rozwiązanie: ciocia prowadząca sklepik dawała mu zeszyty, a za każdy zapełniony dostawał cukierki i nowy zeszyt - te zapełniały się bardzo szybko.

Później była nauczycielka, która przyłapała go na rysowaniu podczas lekcji i zamiast skarcić, poprosiła, by kiedyś, gdy zostanie malarzem, namalował jej obraz. Był też zwycięski plakat antyalkoholowy namalowany przez czternastolatka, zainspirowany pomnikiem Adama Mickiewicza. Na cokole stanął człowiek z butelką, a pod spodem pojawił się napis „Pijacy w darze”. Obok ojciec pokazuje go synkowi, który ciągnie drabiniasty wózek pełen pustych butelek, i mówi: „Zobacz synu, to jest nasz przywódca”.

Przełomowa okazała się służba wojskowa. Karykatura kaprala narysowana na tablicy podczas sprzątania zamiast kary przyniosła zamówienia na portrety, a potem miejsce w pracowni plastycznej na czwartym piętrze wieży. W tej ciszy Piotr nauczył się malować olejami, czytał Biblię i po raz pierwszy poważnie pomyślał o zakonie. Po powrocie pracował jeszcze jako technik przy przygotowywaniu terenu pod nowe osiedla, ale coraz częściej zamykał się po pracy w pracowni. W końcu wstąpił do kapucynów.




Proste w formie, bogate w treść

Malarstwo Piotra Dolezola jest dowodem na to, że prostota formy nie oznacza uproszczenia treści. Za każdym wyrazistym konturem i każdą plamą czystego koloru stoi osobiste doświadczenie, duchowość i pamięć miejsca, z którego artysta wyrósł. To wystawa, która spodoba się zarówno miłośnikom sztuki sakralnej, jak i tym, którzy po prostu lubią obrazy pełne światła i barwy.

Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.
Komentarze

Komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu. Komentarze niezwiązane z artykułem/informacją, a także komentarze zawierające treści wulgarne mogą zostać usunięte.

🔔 Włącz powiadomienia o nowościach

Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach w serwisie.

Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami z okolic? Wspieraj nasz serwis, komentuj artykuły i dziel się nimi ze znajomymi. Razem tworzymy Lubartów24!

reklama
reklama w Lubartowie
reklama w Lubartowie
Zgłoś temat. Wyślij SMS: 505 80 95 52

Ogłoszenia

ogłoszenie specjalne w serwisie Lubartow24.pl

Ogłoszenia Lubartów

Dam pracę / zlecenie

Sprzedawca/magazynier

Poszukujemy osoby do pracy lub na staż w naszej hurtowni hydraulicznej. Jeśli lubisz kontakt z klientem, interesujesz się techniką instalacyjną i chcesz zdobyć praktyczne doświadczenie ?...

Dam pracę / zlecenie

Pracownik utrzymania ruchu linii produkcyjnych M/K

As-Babuni sp. z o.o. w Niemcach ul. Różana 37, producent makaronów i wafli poszukuje pracownika na stanowisko: Pracownik ds. utrzymania ruchu linii produkcyjnych (M/K) Podstawowe zadania...

Dam pracę / zlecenie

Poszukujemy pracowników Elektryk /Elektromonter

Poszukujemy pracowników na stanowisko Elektryk /Elektromonter Wymagania: sumienność, dyspozycyjność, prawo jazdy kat. B czytanie schematów, planów oraz projektów...

Motoryzacja

Sprzedam Dacia sandero stepwey- 1,5 dci- 2010

Samochód bardzo oszczędny, gotowy do jazdy. Wymieniony rozrząd i oleje. Aktualny przegląd do lipca 2027 i ubezpieczenie opłacone do stycznia 2027. cena: 11000 zł

Zainstaluj aplikację Lubartow24
Lubartow24

Szybszy dostęp do lokalnych informacji!

Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką