Chcesz więcej takich materiałów? Skomentuj. Udostępnij. Podeślij znajomym. Twoja aktywność to paliwo dla lokalnych informacji.
Janina B. ostatni raz widziana była we wrześniu br. Od października trwały intensywne poszukiwania. Jej zdjęcie wraz z rysopisem opublikowane było w mediach oraz rozwieszone w sklepach w Lubartowie. W poszukiwania włączyła się także Fundacja ITAKA.
W poniedziałek wieczorem policjanci odnaleźli zwłoki kobiety zakopane pod schodami domu przy ul. Hutniczej w Lubartowie. Czy to Janina B.? Tego nie chcieli potwierdzić.
Policja nie zdradza także jak trafiła na ten trop. Wczoraj wieczorem na przesłuchanie trafiły dwie osoby - syn i synowa zamordowanej kobiety. Do morderstwa Janiny B. przyznała się synowa - Monika K. Jak mówiła w prokuraturze, chodziło o sprawy finansowe.
- Monika K. złożyła wyjaśnienia w prokuraturze w poniedziałek wieczorem. Przyznała się do winy. - Podejrzana jest o to, że 26 września zabiła teściową uderzając ją tępym narzędziem w tył głowy – mówi Beata Syk-Jankowska. Prokuratura wystąpiła o zastosowanie aresztu tymczasowego wobec kobiety. Przesłuchany został także syn kobiety, ale na aktualnym etapie nie widzimy podstaw do przedstawienia mu jakichkolwiek zarzutów - dodaje
Monika K. wraz z mężem mieszkała w domu przy ul. Hutniczej. Zwłoki teściowej zakopała kilka dni po morderstwie pod schodami nowo budowanego domu w głębi posesji. Co było motywem zbrodni? Chodzi o nieporozumienia finansowe.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.