Otwarcie kompleksu boisk do uprawiania lekkiej atletyki przy Zespole Szkół nr 2 w Lubartowie było świetną okazją do spotkania i porozmawiania ze znanymi absolwentami szkoły. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z dziennikarzem sportowym Rzeczpospolitej, Pawłem Wilkowiczem.
💬 Twój głos ma znaczenie! Cieszymy się, że jesteś z nami bezpośrednio na naszej stronie. To właśnie dzięki takim czytelnikom jak Ty możemy opisywać sprawy ważne dla naszej okolicy. Masz chwilę? Zostaw komentarz pod artykułem lub prześlij link znajomemu. Twoja aktywność to dla nas jasny sygnał, że warto pisać o tym, co dzieje się blisko Ciebie. Dzięki!
Od 13 lat jest Pan absolwentem naszej szkoły. Co czuje Pan wspominając czasy nauki w lubartowskim liceum?
Rozmawialiśmy z Rafałem Patyrą i stwierdziliśmy, że coraz bardziej sentymentalni się robimy… Za każdym razem jak przyjeżdżam do Lubartowa i zaglądam do szkoły, to powraca więcej wspomnień. Stojąc na płycie nowego boiska przypominam sobie nasze wf-y i nie wierzę własnym oczom, nogi nie wierzą, że jest równo. Liceum wspominam bardzo dobrze zresztą podstawówkę też, ale wiadomo, szkoła średnia to już inny etap w życiu człowieka. Dorastanie to trudny czas i dlatego dobre wspomnienia z tego okresu są ważne i to pomaga w dalszym życiu.
Utrzymuje Pan kontakt z kimś z licealnej klasy? Jaki wpływ wywarły te przyjaźnie na Pana życie?
To jest mój największy wyrzut sumienia, że tych kontaktów nie daje się utrzymywać ani na co dzień, ani od święta, bo praca jest taka, że dla rodziny czasu jest tak mało, że nie ma możliwości spotkać się z jakimś dawnym znajomym. Kiedy przyjeżdżam do Lubartowa to ścigam się z czasem, nie opuszczam nawet domu…
Jak ocenia Pan zmiany w wizerunku naszej szkoły? Czy ten wygląd mocno zmienił się przez 13 lat?
Dzisiaj jest mowa głównie o boiskach, ale hala sportowa też mnie ominęła. Ja ćwiczyłem jeszcze na małej salce. To był jeden z rekordów Guinnessa, że tam wf-y się tam odbywały, że się mieściliśmy, że wszyscy byliśmy cali i zdrowi i miało to swój urok. Tej sali nie zapomnę do końca życia.
Spotkał Pan swoich dawnych nauczycieli?
Dzisiaj spotkałem na razie pana Jerzego Patyrę i panią Mazurek, ale myślę, że jeszcze uda mi się „odświeżyć” znajomości.
Jako dziennikarz sportowy odwiedza Pan wiele obiektów sportowych. Mamy się czego wstydzić?
Jeśli chodzi o ten obiekt to myślę, że to jest powód do dumy, mimo, że jestem związany głównie z piłką nożną, to cieszy że powstał kompleks do uprawiania lekkiej atletyki. Powinniśmy pamiętać, że są inne sporty niż piłka nożna. Dla kogoś, kto się zastanawia czy wybrać lekką atletykę czy inny sport, taka bieżnia jest naprawdę zachętą by zacząć uprawiać królową sportu.
Czy dzięki temu obiektowi mamy szansę na rozwój lekkoatletyki w Lubartowie?
Na pewno. Dzisiaj tak naprawdę polski sport został w tyle pod tym względem, że brakowało boisk, albo były one zapyziałe. To było skuteczną barierą rozwoju sportu, bo każdy woli posiedzieć czy poruszać się w przyjemnym miejscu i zbliżaliśmy się do momentu, że mielibyśmy więcej tancerzy towarzyskich niż sportowców, zresztą taniec to też sport oczywiście, a z każdym takim oddanym boiskiem rośnie szansa na to, że lekka zagości tutaj na dłużej.
Jak ocenia Pan poziom konkursu skoku wzwyż? (Łukasz Brygoła skokiem na wysokość 2,05m pobił o 8 cm swój rekord życiowy – przyp.)
Jestem bardzo zaskoczony, zbudowany, bo myśleliśmy, że będzie trudno o przekroczenie w przypadku Łukasza od razu 2 metrów. 2,05 to super rekord. Jeśli ktoś poprawia rekord życiowy o 8 cm to naprawdę jest to godne podziwu, zwłaszcza że warunki atmosferyczne były dzisiaj niesprzyjające.
Poleciłby Pan innym zawód dziennikarza?
Oczywiście, że tak. Uważam, że to jest najpiękniejszy zawód na świecie, jeśli się go wykonuje rzetelnie i uczciwie, to on się odwdzięcza za to i daje wiele szans na zwiedzenie świata, dowiedzenie się czegoś o życiu. Wymaga co prawda wiele poświęceń, pracy praktycznie od rana do wieczora i w soboty i niedziele, ale jest to przygoda. Gdyby tak nie było, to nikt by w tym zawodzie nie wytrzymał, bo obiektywnie patrząc, bywa też katorgą.
Czy obowiązki zawodowe pozwalają Panu na odwiedzanie rodzinnego miasta i jak często możemy Pana spotkać w Lubartowie?
Ostatnio częściej się to udaje, bo jest mniej wyjazdów na imprezy, a jeśli jest sezon imprez sportowych, to przyjeżdżam do Lubartowa mniej więcej co dwa miesiące.
Powrót do Lubartowa jest dla Pana powrotem do przeszłości? Czy może jest to zupełnie inne miasto niż to, które pan opuszczał rozpoczynając karierę?
Jest inne, ale jeszcze się w nim odnajduję. Zmienia się dużo, ale ciągle swoje miejsca odnajduję. Tutaj (w szkole – przyp.) się wiele zmieniło. Pamiętam asfaltowe boisko, wspomniane wcześniej wały ziemne. Fajnie, że zmienia się to na lepsze.
Śledzi Pan na bieżąco to, co dzieje się w Lubartowie?
Ważne jest dla mnie to, co dzieje się wokół mojej okolicy. Jeśli chodzi o sprawy polityczne, nie interesuję się tym. Ale to jest moje miasto rodzinne, bliskie mojemu sercu i zawsze tak będzie.
Zdradzi nam Pan swoje najbliższe plany zawodowe?
Musiałby mi to potwierdzić mój szef, ale wydaje mi się, że będę relacjonował Tour de Ski, Euro 2012 i Igrzyska Olimpijskie w Londynie. To zależy czy szef będzie miał takie samo zdanie (śmiech).
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Paweł Wilkowicz ukończył liceum przy ulicy Chopina w 1998 roku. Potem studiował stosunki międzynarodowe, ale nie chciał zostać dyplomatą. Jego pasją był sport, a w szczególności piłka nożna. Karierę zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej. Obecnie jest zastępcą kierownika działu sportowego „Rzeczpospolitej”. Znany przede wszystkim z transmisji telewizyjnych w TVP. Przez 3 lata prowadził magazyn Orange Ekstraklasa w TVN i TVn 24. Jak stwierdził, to był czas, który bardzo miło wspomina.
Rozmawiał Jacek Grzyb
Lubartów potrzebuje rzetelnych informacji. Pomóż nam je dostarczać! Twoje wsparcie, komentarze i udostępnienia to dla nas ogromna pomoc. lubartow24.pl/kontakt/
reklamaKawalerka 31m2. Ul. Popieluszki 41. Umeblowana i wyposażona. Kaucja zwrotna 2300 zł. Czynsz liczony już opłatami 2300 zl. miesiecznie. Nie placisz juz nic wiecej. cena: 2300 zł
Witam, Jesteśmy bezpośrednim importerem mebli używanych z Holandii. Zapraszamy do naszego sklepu Leszkowice 66 . Duży wybór, solidnych mebli w rozsądnych cenach. cena: 20 zł
Dzień dobry, Poszukujemy pracownika w branży budowlanej. Zajmujemy się kompleksowymi usługami ociepleń budynków. Gwarantujemy ciągłość pracy w okresie całego roku. Wymagania...
Działka pod budownictwo jednorodzinne MN, atrakcyjnie położona, pierwsza linia zabudowy, z 2 stron ogrodzona, pierwsza linia zabudowy, szeroka, media, powierzchnia do ustalenia od co najmniej... cena: 75 zł
Aby zainstalować aplikację Lubartow24 na swoim urządzeniu iOS, wykonaj poniższe kroki:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⬆️ na dole ekranu Safari
Przewiń w dół i wybierz "Dodaj do ekranu początkowego" ➕
Kliknij "Dodaj" w prawym górnym rogu ✅
Szybszy dostęp do lokalnych informacji!
Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką