Są mądre, piękne i mają władzę. Przez 365 dni w roku pracują, wychowują dzieci, prowadzą dom. Kierują największymi instytucjami w powiecie. Wielu panów mogłoby się od nich uczyć. To opowieść o kobietach, które są najlepszym dowodem na to, że dyrektorem nie musi być mężczyzna.
Jeśli chcesz, żeby takie treści powstawały, pomóż im dotrzeć dalej – skomentuj, udostępnij, podeślij znajomym.
Jak podają wyniki badań ponad 90% szefów w Polsce to mężczyźni. Statystki znacznie poprawia powiat lubartowski. Naszymi szkołami, placówkami kultury, czy domami opieki społecznej kierują kobiety. Nic w tym dziwnego, w końcu atuty pań zasiadających na stanowiskach kierowniczych mówią same za siebie. Kobiety – szefowe są wykształcone, wytrwałe i konsekwentne. Dużo lepiej od mężczyzn znoszą niepowodzenia i potrafią przyznać się do błędu. Wreszcie, co najważniejsze: sukces budują w oparciu o wspólne dążenie do celu.
Hanna Borzęcka dyrektorem Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej w Lubartowie jest od kilku dni. Wcześniej przez prawie pięć lat pracowała na stanowisku wicedyrektora. Jest pierwszym dyrektorem – kobietą w RCEZ od 1927 roku, czyli od momentu, gdy placówka została założona. Na jej „głowie” jest 39 klas, w których uczy się ponad tysiąc uczniów.
- Powiedziałam kiedyś, że praca w szkole to nie tylko mój zawód, ale i pasja. Jeżeli coś się naprawdę lubi to nie traktuje się tego w kategorii wyrzeczeń. Kontakt z młodymi ludźmi sprawia, że człowiek nie ma czasu na nudę, stagnację i rutynę. Praca, która przynosi satysfakcję, może być ciężka, wyczerpująca, ale nie trudna – zauważa pani dyrektor.Jakim dyrektorem będzie pani Hanna? Po pierwsze zaznacza, że dla niej bycie dyrektorem, to nie trwanie na stanowisku, ale stwarzanie możliwości ciągłego rozwoju uczniom, nauczycielom i całej szkole. Po drugie zapewnia, że postara się być dyrektorem aktywizującym, motywującym i inspirującym.
- Trzeba wykorzystać wszelkie dostępne możliwości, jakie niesie zmieniająca się rzeczywistość, aby osiągnąć główny cel szkoły, czyli przygotowanie uczniów do: pracy zawodowej, dalszego kształcenia i prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie obywatelskim - podkreśla. Pani Hanna kieruje największą placówką w powiecie.Drugi, co do wielkości jest Zespół Szkół przy ulicy Chopina. Jego dyrektorem też jest kobieta. - Obecnie, placówki oświatowe oprócz funkcji edukacyjnej, realizują inne zadania.
Realizujemy projekty unijne, prowadzimy wymiany międzynarodowe młodzieży oraz działania związane z poprawą bazy lokalowej szkoły – wyjaśnia Anna Wójtowicz, dyrektor szkoły. – Zdarza się, że brakuje mi czasu dla siebie, na rozwijanie własnych zainteresowań – dodaje pani dyrektor.Od ponad 10 lat Jolanta Tomasiewicz jest dyrektorem Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury. Choć na jej koncie jest wiele sukcesów, których mógłby jej pozazdrościć niejeden mężczyzna, pani dyrektor przyznaje, że zarządzanie ludźmi i placówką nie należy do łatwych zadań.
- Ma, jak wszystko w życiu, dwa oblicza. Przyjemne jest to, że ma się wpływ na kreowanie wizerunku placówki, kierunki działań, realizację wizji i projektów. Cieszy to zwłaszcza wtedy, kiedy starania przynoszą pożądane efekty, jeśli to, co robimy podoba się innym i sprawia satysfakcję osobom zaangażowanym we wspólne działanie. Ma też nieco \"mroczniejszą\" stronę, wymaga stałej dyspozycyjności, koncentracji, dobrej kondycji psychicznej i fizycznej i naprawdę dużej aktywności. Czasem niezbędne jest podejmowanie mało popularnych decyzji – mówi dyrektor Tomasiewicz.Z tą opinią zgadza się Marta Jakubowska - Dados od stycznia tego roku, pełniąca obowiązki dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Kocku. Pani Marta dodaje, że widoczne efekty pracy są siłą napędową do podejmowania kolejnych działań.
- Staram się pogodzić pracę zawodową z życiem prywatnym, chociaż zdaję sobie sprawę, że wyrzeczeń może być coraz więcej. Zasadniczą sprawą będzie wtedy taka organizacja życia, aby wszystko było na swoim miejscu – przyznaje.Jak wyjaśnia Małgorzata Gryglicka – Szczepaniak, dyrektorka Lubartowskiego Ośrodka Kultury najtrudniejsze są zawsze początki.
- Nasza placówka to specyficzny zakład pracy. Nie jest fabryką, w której mamy tylko maszyny. Wręcz przeciwnie. Pracujemy z ludźmi i efekty naszej pracy są skierowane do ludzi. W pewnych sytuacjach, gdy kobieta wydaje polecenia mężczyznom lub wygłasza opinie, z którymi płeć przeciwna nie do końca się zgadza, nie zawsze jest od razu traktowana poważnie. Czasami musimy, jako kobiety używać dużo silniejszej argumentacji, aby osiągnąć zamierzony cel lub przekonać do swojej racji – tłumaczy.Podobnie uważa Ewa Guz, dyrektorka Zespołu Szkół w Kocku.
- Kobiecie szefowi trudniej jest, szczególnie na początku, zdobyć zaufanie ludzi i przekonać ich, że kobieta też potrafi – zdradza.Pani Ewa przyznaje, że dyrektorem została mimochodem.
- Zawsze chciałam być nauczycielem i ciągle nim jestem. Nigdy o swojej pracy nie myślałam w kategoriach wyrzeczeń, czy przymusu. Lubię pracę z ludźmi, i mimo problemów, jakie niesie codzienność, ciągle daje mi ona wiele satysfakcji i zadowolenia – mówi pani Ewa.Czasem nawet dyrektorkom zdarzają się zabawne sytuacje.
-Jedna z nich dotyczyła plenerowej imprezy. Przechodząc, zwróciłam delikatnie uwagę młodemu człowiekowi, który swoim zachowaniem drażnił i przeszkadzał innym. On zaczął na mnie wykrzykiwać i grozić, że poskarży się dyrektorowi. Zapytałam, czy podać mu numer telefonu do dyrektora żeby mógł zadzwonić i złożyć skargę. Oczywiście, że chciał numer. Dodał jeszcze, żebym poczekała, bo on mi teraz pokaże. Więc dzwoni do mnie, a ja stoję naprzeciwko niego, odbieram telefon patrząc mu w twarz i przedstawiam się. Chłopak zaniemówił, potem przeprosił – wspomina pani Małgorzata.Helena Chadaj, która od ponad 8 lat kieruje Specjalnym Ośrodkiem Szkolno - Wychowawczym w Firleju zgadza się ze słowami pisarza Paulo Coelho, że zespół pracowników jest jak orkiestra, a szef niczym dyrygent wie, kto fałszuje, kto gra czysto i stara się, a kto zbytnio się nie wysila.
- Na szczęście w zespole, którym kieruję zdecydowana większość kadry \"gra czysto i stara się\" – mówi dyrektor SOSW.Co zrobić by orkiestra zawsze grała czysto? Na to gotowej recepty nie ma, ale Jolanta Góralska – Lato, dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w Lubartowie ma swoje sposoby.
- Uważam, że istotna jest umiejętność prawidłowego organizowania pracy, budowania atmosfery wzajemnego zrozumienia, odpowiedniego motywowania pracowników jak również zdolność doprowadzenia do sytuacji, w której wszyscy są świadomi i przekonani o słuszności realizacji wyznaczonych celów dla danej jednostki – zaznacza pani dyrektor.Pani Jola ŚDSem zarządza od 4 lat, w tym czasie zdobyła zaufanie i przyjaźń nie tylko współpracowników, ale i podopiecznych. Nie mają oni oporów przed powierzaniem jej swoich pomysłów i planów.
- Jeden z moich podopiecznych poczuł się tak odpowiedzialny za estetykę otoczenia Domu, że przyszedł do mnie i powiedział, iż byłoby pięknie gdyby po ogrodzie spacerowały pawie. Ponadto „dokonał” podziału ogrodu na dwie części ze wskazaniem, kto z nas, za jaką część będzie odpowiadać. Przyjęłam to z humorem, ale również z ogromną satysfakcją, że udaje nam się jako kadrze stworzyć prawdziwą atmosferę Domu, gdzie wszyscy czują się odpowiedzialni za jego „duszę” – wspomina.Lilla Jedut, dyrektor Poradni Psychologiczno Pedagogicznej w Lubartowie czasem żartuje, że zarządza „Rzeczpospolitą Babską”. A to dlatego, że wśród jej pracowników jest tylko dwóch mężczyzn. O swoich współpracownikach mówi ciepło.
- Większość z nich to wspaniałe, miłe, ambitne i zaangażowane w pracę kobiety. Praca z nimi jest prawdziwą przyjemnością, za co im serdecznie dziękuję. Zdarzają się oczywiście i trudne chwile, ale o tych, staram się nie pamiętać.Pani dyrektor przyznaje jednak, że praca dyrektora nie jest łatwym kawałkiem chleba.
- Władza na obcasach, czy bez nich jest wielkim wyzwaniem dla każdego, kto decyduje się pełnić tę funkcję. „Obcasy” czasem się przydają, dzięki nim można zobaczyć więcej i dostrzec pewne problemy ostrzej – zauważa.Pani Jola Tomasiewicz dodaje, że zawsze trzeba pamiętać, że dyrektorem się bywa, a na co dzień trzeba być po prostu dobrym i profesjonalnym pracownikiem.
- Wydaje mi się, że nie ma większego znaczenia, czy funkcję dyrektora sprawuje kobieta, czy mężczyzna. Znaczenie powinno mieć profesjonalne podejście do powierzonych obowiązków i zadań.Ale, jak powiedziała Margaret Thatcher: „Jeśli chcesz, by coś zostało powiedziane: powierz to mężczyźnie. Jeśli chcesz by zostało zrobione: powierz to kobiecie\" – podkreśla pani Marta Jakubowska – Dados.
Lubartów24 to platforma, którą tworzymy wspólnie. Twoje komentarze i udostępnienia są dla nas bardzo cenne. Pomóż nam budować silną społeczność i dzielić się ważnymi informacjami z Lubartowa. Czekamy na Twój głos! lubartow24.pl/kontakt/
reklamaFirma Proair zatrudni pracownika z doświadczeniem przy pracach instalacyjnych do montażu wentylacji i klimatyzacji. Praca na budowach przy instalacjach HVAC. Szukamy osoby technicznej,...
Automatyka do bram NICE montaż, serwis oraz przeglądy techniczne. Oferujemy nowoczesne napędy do bram przesuwnych, skrzydłowych , a także domofony i wideodomofony zwiększające komfort... cena: 99 zł
Zatrudnię osobę do mycia maszyn budowlanych. Umowa o pracę. Praca w Lubartowie Więcej info udzielę telefonicznie.
Witam! Sprzedam ziemie pod trawnik, ogród ziemie na wyrownanie terenu, piach zasypkowy, piach siany, płukany. Grys 2/8 pod kostke, grys 8/16 Beton połsuchy Kruszywo 0/31 30/60 cena: 10 zł
Aby zainstalować aplikację Lubartow24 na swoim urządzeniu iOS, wykonaj poniższe kroki:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⬆️ na dole ekranu Safari
Przewiń w dół i wybierz "Dodaj do ekranu początkowego" ➕
Kliknij "Dodaj" w prawym górnym rogu ✅
Szybszy dostęp do lokalnych informacji!
Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką