Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Lubartów rozpatrzyła w środę (21 października) trzy skargi na burmistrza. Dotyczyły budowy kanalizacji deszczowej, wody spływającej na posesję z sąsiedniej działki i przydziału lokalu socjalnego. Komisja uznała wszystkie za bezzasadne, ale ostateczną decyzję podejmie cała rada miasta.
Komisja nie rozstrzyga skarg, tylko przygotowuje stanowisko dla Rady Miasta. Przypomniał o tym na posiedzeniu radca prawny. Rada podejmie w każdej sprawie uchwałę bez względu na rekomendację komisji, a skarżący dostaną ją z uzasadnieniem i pouczeniem, gdzie mogą się odwołać.
Skarga z 28 sierpnia wróciła na komisję po raz drugi. We wrześniu głosowanie nad uznaniem jej za zasadną zakończyło się remisem 3:3, a według prawników komisja musi głosować do skutku. Tym razem prowadzący obrady odwrócił pytanie i zapytał, kto jest za uznaniem skargi za bezzasadną.
Skarżący mieszka przy jednej z ulic, na których miasto budowało kanalizację deszczową. Zarzucał burmistrzowi brak nadzoru nad wykonawcą, niezabezpieczone głębokie wykopy, brak bezpiecznych przejść dla pieszych oraz to, że od 11 maja do 19 października mieszkańcy nie mogli dojechać do swoich posesji. Wytykał też, że o projekt tymczasowej organizacji ruchu wnioskował 10 czerwca, a urząd opublikował go dopiero 17 sierpnia, po ustawowym terminie.
Naczelnik z urzędu miasta odpowiadał, że wykopy były zabezpieczone, a miejsca pracy koparki ogradzano płotkami. Potwierdzali to inspektorzy nadzoru, a żadna z kontroli na budowie nie wykazała nieprawidłowości. Zdjęcia dołączone do skargi zrobiono w trakcie prac, gdy przy wykopie stali robotnicy. Od początku września na ulicy leżały już dwie warstwy asfaltu, a roboty trwały głównie przy studzienkach. Prace zakończyły się 16 października, oznakowanie zdjęto trzy dni później. Naczelnik przyznał, że przy budowie kanalizacji w ulicy utrudnień nie da się uniknąć.
Jeden z radnych stanął po stronie mieszkańca. Jego zdaniem nagrania pokazują, że skarżący ma rację, a miasto powinno "uderzyć się w pierś" i następnym razem zrobić wszystko tak, jak należy. Za uznaniem skargi za bezzasadną głosowało jednak trzech z pięciu obecnych członków komisji.
Druga skarga, z 28 września, to kolejne pismo małżeństwa, którego posesję zalewa woda opadowa z sąsiedniej działki, gdzie, jak twierdzą, podniesiono teren. Skarżący zarzucili burmistrzowi przewlekłość: od pierwszego pisma wojewody w tej sprawie, wysłanego do urzędu miasta we wrześniu 2024 roku, minęły ponad dwa lata. Na ogrodzenie chroniące dom przed wodą wydali 24 tys. zł i pytali, kto im te pieniądze zwróci.
Radni współczuli skarżącym, ale przypominali, że komisja ocenia wyłącznie to, czy burmistrz działał opieszale. Naczelnik prowadzący sprawę tłumaczył, że burmistrz nie jest organem budowlanym. Pozwolenia wydaje starostwo, budowy kontroluje powiatowy nadzór budowlany, a urząd miasta nie bierze udziału w procesie budowlanym na żadnym etapie. Burmistrz zajmuje się sprawą tylko na podstawie art. 234 ustawy Prawo wodne, jako organ orzekający o zmianie stosunków wodnych na gruncie. Radni dodawali, że problem zaczął się od pozwoleń wydanych w starostwie i to tam skarżący powinni kierować skargi na ewentualne uchybienia. O zwrot pieniędzy za ogrodzenie mogliby z kolei walczyć w sądzie.
Sprawa utknęła na opinii biegłego hydrologa, którą miasto zamówiło za ok. 20 tys. zł. Opinia trafiła do urzędu, ale wytknięto w niej błędy i urząd zażądał poprawek. Biegły chciał za nie dodatkowo kilkanaście tysięcy zł na co miasto zgodzić się nie chciało. Biegły złożył opinię poprawioną tylko częściowo: usunął z niej przypuszczenia i oceny, ale wyliczeń nie zmienił. Termin załatwienia sprawy przedłużono.
Naczelnik powiedział wprost, że takiej opinii nie przyjmie. Pytał: "Jak ja mogę jako organ wydać na tej podstawie decyzję, pod którą będę mógł się z czystym sumieniem podpisać, skoro wiemy, że matematycznie nie ma się to prawa zgodzić?". Urząd chce wyznaczyć jeszcze jedną wizję lokalną i wezwać na nią biegłego. Jeśli ten się nie stawi, sprawa najpewniej trafi do sądu, bo naczelnik nie zamierza płacić drugi raz za pracę, na którą miasto już się z biegłym umówiło. Postępowania to nie zakończy i być może trzeba będzie zamówić opinię u innego biegłego (i zapłacić za nią po raz kolejny).
Naczelnik przyznał przy tym, że w czasie budowy, gdy u sąsiadów nie było jeszcze rynien ani odwodnienia, woda rzeczywiście lała się na posesję skarżących. Burmistrz zgodnie ze swoimi kompetancjami zajął się tą sprawą, dlatego też uznaniem skargi za bezzasadną głosowało czterech radnych, jeden wstrzymał się od głosu.
Trzecia skarga, z października, dotyczyła lokalu socjalnego. Kobieta, której go przydzielono, zarzuciła burmistrzowi bezczynność, zakwestionowała lokalizację mieszkania i napisała, że ze względu na stan techniczny nie da się w nim zamieszkać. Na posiedzenie nie przyszła, przekazała oświadczenie.
Urzędnik zajmujący się sprawami mieszkaniowymi relacjonował, że 22 lipca skarżąca obejrzała lokal z pracownikiem Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Mieszkanie jej się podobało, do lokalizacji nie miała uwag (miasto nie ma obecnie innych lokali, które mogłoby przydzielić). Remont się przeciągnął, bo PGK nie ma własnej ekipy i musi szukać wykonawcy zgodnie z przepisami, a latem firmy mają pełne kalendarze. Prace miały potrwać do 27 października, ale według urzędnika lokal jest już praktycznie gotowy. W piśmie o przydziale zaznaczono, że kto nie zgadza się na najem, musi złożyć pisemną odmowę. Skarżąca jej nie złożyła.
Jeden z radnych zauważył, że zamiast odmówić w urzędzie, kobieta napisała do wojewody. W piśmie z urzędu wojewódzkiego mowa o jej obawach przed zamieszkaniem w tej okolicy, ale formalnej odmowy nie ma. Komisja nie dopatrzyła się bezczynności burmistrza. Głosowanie było jednomyślne: za uznaniem skargi za bezzasadną opowiedziało się pięciu obecnych członków komisji, w tym radni opozycji.
Wszystkie te sprawy z rekomendacjami komisji trafią teraz pod obrady Rady Miasta Lubartów.
Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach w serwisie.
Lubartów24 to platforma, którą tworzymy wspólnie. Twoje komentarze i udostępnienia są dla nas bardzo cenne. Pomóż nam budować silną społeczność i dzielić się ważnymi informacjami z Lubartowa. Czekamy na Twój głos! lubartow24.pl/kontakt/
reklamaSzukasz pracownika? dodaj ofertę pracy w tym miejscu. kontakt
Sprzedaż drewna konstrukcyjnego C24,KVH oraz BSH .Deska elewacyjna świerkowa 19x145.W ofercie również tradycyjna więźba dachowa impregnowana.Możliwość transportu busem lub ciężarówką... cena: 7 zł
Wynajmę lokal użytkowy 286 m2 przy ulicy Słowackiego 21 (stara Mleczarnia). W chwili obecnej znajduje się tam sklep metalowy EL-MET, może też być wykorzystany jako magazyn. Lokal dostępny...
Magazynier - sklep internetowy Poszukujemy osoby do pracy w magazynie sklepu internetowego. Zakres obowiązków: przygotowanie produktów do wysyłki pakowanie przesyłek prace...
Nasza restauracja istnieje 18 lat i w związku z dalszym jej rozwojem poszukujemy obecnie osób na stanowisko kelnera oraz pomocy kuchennej. Osoby posiadające książeczkę sanepidu, dobry stan...


Aby zainstalować aplikację Lubartow24 na swoim urządzeniu iOS, wykonaj poniższe kroki:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⬆️ na dole ekranu Safari
Przewiń w dół i wybierz "Dodaj do ekranu początkowego" ➕
Kliknij "Dodaj" w prawym górnym rogu ✅
Szybszy dostęp do lokalnych informacji!
Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką
