Pisma wpłynęły do Biura Obsługi Mieszkańców Urzędu Miasta Lubartów 6 października. Pierwsze to wniosek grupy mieszkańców ul. Wieniawskiego, pod którym podpisało się kilkanaście osób. Drugie to wniosek o udostępnienie informacji publicznej, a trzecie formalne wezwanie do zapewnienia tymczasowych wjazdów do posesji.
Pół roku bez wjazdu
Z pisma mieszkańców wynika, że 15 kwietnia z ulicy zdjęto warstwę asfaltu. Od tamtej pory, jak twierdzą, nie mają wjazdów na swoje podwórka. To już blisko pół roku. Na tym nie koniec. Autorzy pisma przekonują, że od siedmiu tygodni na ulicy nie są wykonywane żadne prace. "Czy to jest zgodne z harmonogramem?" - pytają.
Mieszkańcy chcą też wiedzieć, jakie rozwiązania tymczasowe wykonawca miał im zapewnić na czas budowy, żeby mogli dostać się do posesji i wjechać na nie samochodem. Jako przykłady podają płyty drogowe, kładki czy utwardzenie nawierzchni. Pytają, dlaczego dotąd ich nie ma i jakie przerwy w dostępie do nieruchomości w ogóle zakładano.
W piśmie znalazło się również żądanie pilnej interwencji. Mieszkańcy oczekują, że miasto zobowiąże wykonawcę i nadzór inwestorski do natychmiastowego wykonania tymczasowych wjazdów. Chodzi im nie tylko o codzienne funkcjonowanie i korzystanie z samochodów, ale też o dojazd służb i dostaw. "Prosimy o jak najszybszą odpowiedź, ponieważ sytuacja jest uciążliwa, a zbliża się zima" - piszą na koniec.
Kto odpowiada i czy będą kary?
Te same pytania powtarza wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Mieszkańcy pytają w nich o harmonogram inwestycji i o to, czy jest realizowana zgodnie z terminami z umowy. Chcą poznać ostateczny termin zakończenia prac oraz przywrócenia stałej organizacji ruchu i wjazdów do posesji. Proszą też o wskazanie kierownika budowy po stronie wykonawcy i inspektora nadzoru inwestorskiego po stronie miasta.
Ostatnie pytanie dotyczy pieniędzy. Mieszkańcy chcą wiedzieć, czy w związku z, jak to określają, opóźnieniami miasto nałożyło już na wykonawcę kary umowne. Jeśli tak, pytają o ich wysokość i podstawę, a jeśli nie, czy miasto zamierza je naliczyć.
Najbardziej stanowcze jest trzecie pismo. Wezwanie powołuje się na art. 29 ust. 2 ustawy o drogach publicznych. Burmistrz ma niezwłocznie zapewnić tymczasowe wjazdy do posesji, najpóźniej do 31 października. Jeśli nie będzie to możliwe, ma na piśmie wskazać przyczyny i termin, w którym dostęp zostanie zapewniony.
Jak czytamy w wezwaniu, brak dojazdu uniemożliwia codzienne funkcjonowanie i zagraża bezpieczeństwu poruszających się pojazdów, a według autorów pisma powoduje też szkody.
Na budowie ani jednego robotnika
Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda na miejscu. Podobnie jak piszą mieszkańcy, i my nie spotkaliśmy w czwartek na ul. Wieniawskiego nikogo, kto wykonywałby tam jakiekolwiek prace. Jak widać na naszych zdjęciach, część nieruchomości nie ma obecnie wjazdu na swój teren.
Remonty dróg oczywiście cieszą, i to również samych mieszkańców Wieniawskiego. Tempo prowadzonych prac, a w ostatnich tygodniach wręcz ich brak, to jednak zupełnie inna sprawa.
Na odpowiedź na wniosek o udostępnienie informacji publicznej urząd ma 14 dni. Do tematu wrócimy, gdy poznamy stanowisko miasta.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.