Kliknij obserwuj Lubartów24 na Google Wiadomości
Wycinka drzew to jeden z pierwszych, dobrze widocznych etapów budowy drogi ekspresowej. Prace ruszyły jakiś czas temu od strony północnej (w okolicy Firleja powstają już betonowe konstrukcje obiektów mostowych), a w ostatnim czasie ekipy dotarły w rejon Lubartowa. Jak udało nam się zaobserwować, maszyny pracują nawet do późnych godzin nocnych.
Usunięcie drzew i krzewów to warunek rozpoczęcia kolejnych robót: odhumusowania terenu, budowy dróg technologicznych oraz prac ziemnych przy nasypach i wykopach.
Mowa o odcinku S19 o długości ok. 15,8 km, który połączy koniec obwodnicy Kocka i Woli Skromowskiej z węzłem Lubartów Północ. Inwestycję realizuje w systemie "Projektuj i buduj" konsorcjum firm Rubau Polska (lider) i Poltores (partner), a wartość kontraktu to blisko 390 mln zł. Zielone światło dla robót w terenie dała decyzja ZRID, wydana przez Wojewodę Lubelskiego pod koniec marca 2026 roku.
Trasa w ok. 70 proc. poprowadzi nowym śladem, głównie przez tereny rolnicze i leśne gmin Lubartów i Firlej, omijając zabudowane miejscowości. Na wysokości jeziora Kunów powstanie węzeł Firlej, a przed Lubartowem zaplanowano dwa Miejsca Obsługi Podróżnych: MOP Mieczysławka i MOP Wola Lisowska.
To był ostatni niezaczęty fragment ekspresówki w powiecie lubartowskim. Po obu jego stronach prace już trwają, a raczej dobiegają końca: od południa powstaje odcinek Lubartów - Lublin, a od północy zakończyła się niedawno rozbudowa obwodnicy Kocka i Woli Skromowskiej. Cała trasa jest częścią międzynarodowego szlaku Via Carpatia.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.