Chcesz więcej takich materiałów? Skomentuj. Udostępnij. Podeślij znajomym. Twoja aktywność to paliwo dla lokalnych informacji.
Wszystko zaczęło się całkiem zwyczajnie. W czerwcu Zarząd Powiatu w Lubartowie ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury. Dokumenty można było składać do 4 sierpnia, a o fotel dyrektora mogli się starać zarówno nauczyciele, jak i osoby spoza oświaty (jeśli spełniali określone wymogi i mieli pomysł na rozwój placówki).
Komisja mówi "tak" Renacie Ewie Wawruch-Jakimiuk
Komisja konkursowa, w składzie której znaleźli się przedstawiciele starostwa, kuratorium, związków zawodowych i Rady Rodziców PMDK. Po rozmowach z kandydatami wybór był jednoznaczny: dziesięć głosów z piętnastu otrzymała Renata Ewa Wawruch-Jakimiuk. Jej kontrkandydatem był, związany z PiS, były dyrektor Radzyńskiego Ośrodka Kultury.
Wybrana kandydatka nie była osobą z zewnątrz. Od dwóch lat pracuje w PMDK jako choreografka, animatorka i reżyserka wydarzeń kulturalnych. Ma za sobą doświadczenie w zarządzaniu kulturą i - jak mówią pracownicy placówki - potrafi zarażać energią. Dla wielu osób w PMDK jej zwycięstwo było po prostu naturalne.
Zarząd Powiatu: stop, konkurs do kosza
Zarząd Powiatu Lubartowskiego przyjął uchwałę nr 251/25, w której... unieważnił cały konkurs. W uzasadnieniu napisano, że kandydatka nie przedstawiła dokumentu potwierdzającego "przygotowanie pedagogiczne". Akt mianowania nauczyciela, zdaniem Zarządu, nie wystarczał.
W efekcie obowiązki dyrektora powierzono tymczasowo Katarzynie Grabowskiej-Pytce.
Wojewoda Lubelski: unieważnienie było bezprawne
Budząca kontrowersje uchwała o uniewaznieniu konkursu trafiła do nadzoru Wojewody. 10 października 2025 roku wydał Rozstrzygnięcie Nadzorcze, w którym jasno stwierdził: decyzja Zarządu Powiatu o unieważnieniu konkursu była nieważna.
W uzasadnieniu napisano, że Zarząd przekroczył swoje uprawnienia. Przepisy dokładnie określają, kiedy można unieważnić konkurs. Brak dokumentu, który wcześniej został zaakceptowany przez komisję, nie jest jednym z tych przypadków. Wytknięto, że według prawa i orzecznictwa sądów administracyjnych, nie można uzyskać stopnia nauczyciela mianowanego bez posiadania przygotowania pedagogicznego. A skoro kandydatka ma akt mianowania, to ma też odpowiednie kwalifikacje. Wojewoda uznał, że unieważnienie konkursu z powodu "rzekomego braku dokumentu", który faktycznie potwierdza kwalifikacje, było bezpodstawne i naruszało przepisy.
W załączonej galerii możecie przeczytać pełną treść rozstrzygnięcia nadzorczego.
Starostwo ma teraz możliwość złożenia ewentualnej skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na wydane przez Wojewodę rozstrzygnięcie nadzorcze.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.