Chcesz więcej takich materiałów? Skomentuj. Udostępnij. Podeślij znajomym. Twoja aktywność to paliwo dla lokalnych informacji.
25 lutego Rada Gminy Serniki po burzliwych obradach odrzuciła projekt uchwalenia zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Serniki. To właśnie na jego podstawie radni mieli na jednej z kolejnych sesji zmienić plan zagospodarowania przestrzennego, który dałby inwestorowi możliwość budowy elektrowni wiatrowej na terenie gminy.
Sam inwestor ma już podpisane umowy z mieszkańcami na dzierżawę ich ziemi. Bez zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dalsze jego działania są jednak zastopowane. Budowa takiej farmy w okolicy Woli Sernickiej to szansa dla gminy na coroczny, znaczny zastrzyk gotówki pochodzącej z podatków. Jak wspomniał Wójt Stanisław Marzęda, wzorem "kompleksu rokickiego" również okoliczni mieszkańcy mogliby liczyć na specjalne przywileje oraz inwestycje za pozyskane w ten sposób środki dla gminy.
Radni mieli wątpliwości do projektu studium, a w szczególności do jego obszaru i odległościach terenu na którym mogą znaleźć się wiatraki do najbliższych zabudowań. Do gminy wpłynęło blisko 100 zawiadomień od mieszkańców, którzy zadeklarowali, że będą ubiegać się o odszkodowanie jeśli taka farma powstanie w ich sąsiedztwie. Obecny na sesji przedstawiciel inwestora przez kilkadziesiąt minut odpowiadał na pytania radnych oraz mieszkańców, zapewniał, że wiatraki nie pojawią się bliżej niż 800 metrów od zabudowań.
Jak podkreślali radni, odrzucenie projektu to nie przekreślenie samego pomysłu budowy farmy wiatrowej na terenie gminy. Po przygotowaniu nowego projektu studium rada ponownie zajmie się tą sprawą. Mają być również prowadzone rozmowy z mieszkańcami.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.