Chcesz więcej takich materiałów? Skomentuj. Udostępnij. Podeślij znajomym. Twoja aktywność to paliwo dla lokalnych informacji.
Albert Osik jest aktorem z krwi i kości, który urodził się w Lubartowie. Przeglądając jego dorobek artystyczny można by rzec, że jest aktorem teatralnym, chociaż pojawia się również w ekranizacjach telewizyjnych. Do tej pory można go było oglądać między innymi w takich serialach jak: „Fala Zbrodni”, „Ja to mam szczęście”, „Generał”, „Rodzinka.pl” etc.
Swoją przygodę z teatrem zaczął już wcześniej w ramach zajęć teatralnych w Powiatowym Domu Kultury w Lubartowie. W 2003 roku ukończył studia - Wydział Aktorski PWFSTviT im. Leona Schillera w Łodzi. W 2004 roku rozpoczęła się jego przygoda teatralna w Nowym Teatrze w Słupsku. Albert jest aktorem o ogromnym potencjale komediowym, który został doceniony na wielu festiwalach za rolę Frida w monodramie „Traumnovelle”. W Teatrze Syrena w Warszawie można go oglądać od roku 2011.
Natomiast w ostatni czwartek dołączył do grona fantastycznych ludzi, z którymi miała okazję spotkać się młodzież Gimnazjum w Niedźwiadzie. Wcześniej młodzież gościła Olgę Bończyk, Michała Lewandowskiego, Roberta Kudelskiego, a ostatnio odwiedził ich wspomniany Albert Osik. W czasie spotkania młodzież przedstawiła fragment spektaklu oryginalnie wyreżyserowanego przez Alberta w 2009 roku, a był to spektakl pt.: „Z rączki do rączki”. Następnie aktor został zaangażowany do przedstawienia pt.: „Romeo i Julia” przygotowanego przez młodzież. Bynajmniej nie zagrał w nim Merkucjo, jak to miało miejsce w 2005 roku w Teatrze w Słupsku. Uchylając rąbka tajemnicy zdradzimy, że w trakcie przedstawienia aktor się kilka razy „zagotował” odgrywając jakże fundamentalną rolę … balkonu w Weronie, na którym stała Julia. Był czas konkursów, wspomnień, barwnych opowieści i wspólnego śpiewania. Młodzież bawiła świetnie odwiedzającego ich aktora, a On bawił się fantastycznie razem z nimi opowiadając im, w tak zwanym między czasie, ciekawostki z życia teatru, filmu, szkoły, studiów… Albert bardzo interesująco opowiadał o swojej obecnej pracy w teatrze, która jest jego pasją i co do tego nikt z uczestników spotkania nie ma teraz żadnych wątpliwości.
Wszystko dobre co się dobrze kończy. I to spotkanie również dobiegło końca. Aczkolwiek dla wielu osób było ono okazją do fantastycznej zabawy, a dla niektórych ciekawą inspiracją. Bez wątpienia wszyscy oczekują dnia, kiedy to Albert Osik odwiedzi ponownie zaprzyjaźnione Gimnazjum w Niedźwiadzie, w którym między innymi… poczuł ducha Bolesława Prusa.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.