Jeśli cenisz lokalne informacje - skomentuj i udostępnij
Zabytkowe pojazdy i ich kierowcy spotkali się w ramach 26. edycji Lubelskiego Rajdu Pojazdów Zabytkowych. Możemy oglądać zarówno oryginały, jak i repliki popularnych niegdyś samochodów.
- Replika sportowej syreny powstawała w moim garażu przez 2 lata. Kosztowało to wiele pracy i pieniędzy, ale satysfakcja wynagradza włożony czas i środki w budowę syrenki - mówi Mirosław Mazur, właściciel czerwonej Syreny Sport.
Uczestnicy w piątek pokonali trasę z Firleja przez Lisów, Niedźwiadę, Ostrówek do Kocka. W związku z rozpoczynającymi się mistrzostwami Europy w piłkę nożną, w Lisowie na kierowców czekała próba sportowa - konkurs rzutów karnych.
Niecodzienna kolumna pojazdów wzbudzała spore zainteresowanie ludzi mieszkających przy trasie przejazdu. Szczególną uwagę przykuwała olbrzymia czajka.
Parkowanie takim pojazdem to prawdziwe wyzwanie nie tylko dla kobiet - kierowców - żartuje jedna z obserwatorek przejazdu.
W sobotę rajd odwiedzi Kamionkę, Kozłówkę, Serniki i Lubartów. Właśnie tu zakończy się prezentacja pojazdów, którymi podróżowali nasi dziadkowie i pradziadkowie.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.