Kliknij obserwuj Lubartów24 na Google Wiadomości
Jacek Tomasiak w skład zgromadzenia w związku wszedł około rok temu. Wówczas był w koalicji z obecnie rządzącymi radnymi Prawa i Sprawiedliwości i Wspólnoty Lubartowskiej. Z koalicji wyrzucono go w lipcu. Parę tygodni później został odwołany z jednej z komisji stałych. Na ostatniej sesji Rady Miasta radni odwołali go także ze zgromadzenia ZKGZL.
- Osobiście bardzo liczyłem na dobrą pracę i współpracę radnego w ramach przedstawicieli wszystkich gmin członkowskich Związku. Roczne działania o charakterze negatywnym zmusiły mnie do przedstawienia wniosku o odwołanie Jacka Tomasiaka z tej funkcji – powiedział na sesji Janusz Bodziacki, burmistrz Lubartowa.
Bodziacki ocenił, że działania Tomasiaka wielokrotnie szkodziły Związkowi poprzez np. negowanie budowy Zakładu Zagospodarowania Odpadów oraz korzyści jakie przyniosłoby pozyskanie środków zewnętrznych. Według obecnego burmistrza negatywnym działaniem było także forsowanie uchwały o wycofaniu się Związku z budowy ZZO w Lubartowie.
\"Medialna burda\"
Janusz Bodziacki ocenił jako \"burdę medialną\" obecność dziennikarzy na jednym ze spotkań, jakie odbyło się w siedzibie gminy Lubartów. To według burmistrza także wina opozycyjnego radnego radnego.
Tomasiak stwierdził, że jego odwołanie to m.in. skutek kontroli Komisji Rewizyjnej, w której jest przewodniczącym. Komisja uchwaliła plan pracy mimo sprzeciwu kilku osób. Sprawdzała wydatki na medialne reklamy finansowane przez związek oraz zlecenie bez przetargu na wywóz śmieci na około 100 tys. zł.
- Swoją pracę wykonałem należycie. Przykro mi jest tylko z powodu, że nie można osobie, która ma odmienny pogląd funkcjonować w organizmie – mówił na sesji Jacek Tomasiak.
Radny przypomniał też, że w poprzedniej kadencji w Związku byli radni z opozycji, którzy mieli odmienne poglądy.
- Moje stanowisko jest takiej, jak zapowiadałem wyborcom. Startując w wyborach obiecywałem, że będę robił wszystko, żeby sortownia przy ul. Lipowej nie powstała.
Tomasiak podkreślił, że uchwała, jaką forsowali była przeciwko budowie sortowni, ale tylko na terenie Lubartowa.
- Mam nadzieję, że osoba, która będzie za mnie wybrana będzie konsekwentnie dążyła do tego by nie wrócił już więcej pomysł budowy sortowni w Lubartowie. Wydaje mi się, że jest wielki żal o to, że mi, Bogumile Lisek-Jublewskiej i Grzegorzowi Gregorowiczowi udało się wraz z mieszkańcami zagłosować przeciwko lokalizacji sortowni w granicach naszego miasta. To jest według mnie prawdziwy powód mojego odwołania – kończył radny Tomasiak.
- Nie jestem adwokatem radnego Tomasiak. Dla mnie inne zdanie człowieka powinno być traktowane z szacunkiem. Jeśli chcecie przedstawiciela koalicji to proszę bardzo. Ale jeśli chcecie przedstawiciela miasta to może być osoba, która myśli nieco inaczej. Co innego jakby Jacek Tomasiak zrezygnował sam, a co innego jeśli się go odwołuje - powiedział Andrzej Zieliński (PO).
[tv id=\"310\"]
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.