Jeśli chcesz, żeby takie treści powstawały, pomóż im dotrzeć dalej – skomentuj, udostępnij, podeślij znajomym.
Pomysł na wystawę był prosty: poprosić mieszkańców powiatu, by przynieśli do galerii święte obrazki znajdujące się w ich domach. Odzew na apel domu kultury - ogromny. Mieszkańcy przynosili obrazy małe i duże, przeszklone w drewnianych ramach i tych imitujących ozdobne złocenia. Niektóre z nich mają nawet 160 lat.
- Mówimy o obrazkach produkowanych masowo na użytek domowy. Zazwyczaj były to miedzioryty i drzeworyty. Później rozwój drukarstwa pozwolił, by drukować kopie. Często były to kopie czarno – białe podkoloryzowane. W czasach PRL rozpowszechnianie świętych obrazków było zakazane, więc fotokopie sprowadzano z Włoch – wyjaśnia instruktor PMDK Dorota Wydrzyńska.
Święte obrazki do tanich nie należały. Zazwyczaj kupowano je na targach, jarmarkach lub u domokrążcy.
- To był duży wydatek dla każdej rodziny ale każda rodzina chciała przynajmniej jeden taki obrazek mieć – dodaje instruktor PMDK.
Największy zbiór „obrazków z aureolą” udostępniła pani Amalia Romanowska. Wszystko za sprawą jej ojca, który był wielkim pasjonatem tego typu dzieł. Latami wyszukiwał zapomniane obrazki i doprowadzał je do dawnej świetności.
- Denerwowałyśmy się z mamą, gdy tata znosił do domu kolejne zabrudzone obrazki. Często były one podniszczone i pogryzione przez korniki. Tata godzinami je czyścił. Nigdy nie przypuszczał, że trafią one na wystawę. Dziś byłby zachwycony – wspomina pani Amalia.
Zdaniem księdza proboszcza Andrzeja Majchrzaka obrazki te mają wartość nie tylko artystyczną.
- Te obrazy stanowią ważną część naszych kościołów domowych. Towarzyszą wielu rodzinom od pokoleń, są otoczone czcią i szacunkiem. Przedstawiają postacie, które nie tylko czcimy, ale też kochamy. To tak samo, gdy ktoś przechowuje w portfelu zdjęcia najbliższych to też jest wyraz pamięci i miłości– mówi ksiądz Majchrzak.
Wystawa „Obrazki z Aureolą” powstała w ramach projektu edukacyjnego „Pokolenia”.
- Zadaniem projektu była aktywizacja dzieci i młodzieży. Chcieliśmy zachęcić do poszukiwań starych, rodzinnych obrazów o tematyce sakralnej. Chcieliśmy by obrazy, które są schowane w szafach i komodach znalazły się na właściwym miejscu – mówi dyrektor PMDK Jolanta Tomasiewicz.
Bo zdaniem organizatorów wystawy nawet najlepszy obrazek nie zastąpi tego, który przechodzi z rąk do rąk, z dziada pradziada.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.