Chcesz więcej takich materiałów? Skomentuj. Udostępnij. Podeślij znajomym. Twoja aktywność to paliwo dla lokalnych informacji.
Nie zanotowano jeszcze przypadku zatruć grzybami w powiecie lubartowskim. Jak się jednak dowiedzieliśmy, 40-letni turysta z Warszawy, który przyjechał 22 lipca do Firleja, wrócił do domu z zatruciem i przez kilka dni znajdował się w Stołecznym Ośrodku Ostrych Zatruć. Przed niedzielą wrócił do domu. Mężczyzna zjadł przygotowany przez żonę posiłek zawierający grzyby odkupione od przydrożnych sprzedawców. Ten turysta miał szczęście, co rok odnotowuje się od 500 do 1000 zatruć grzybami (z czego nawet 60 przypadków kończy się śmiercią).
Grzyby stanowią szczególne zagrożenie dla dzieci. Co drugie umiera, dlatego lekarze przestrzegają przed podawaniu dzieciom jakichkolwiek grzybów.
Na lubelską toksykologię trafia co rok kilkadziesiąt osób z zatruciem grzybami. Już w maju tego roku do szpitala Jana Bożego trafił 42-letni mężczyzna, który przez trzy tygodnie jadł grzyby zbierane samodzielnie. Nie udało się go odratować.
Sezon na grzyby ruszy w pełni w sierpniu. Teraz możemy przyrządzać dania m. in. z kurek, muchomora czerwieniejącego(nie mylić z muchomorem czerwonym!), borowika ceglastoporego i prawdziwków.
Na lubartowskim targu możemy znaleźć więcej osób handlujących jagodami zebranymi w pobliskich lasach, niż grzybami. Za słoik jagód zapłacimy 5 złotych. Natomiast sprzedawcy grzybów mówią, że jeszcze nie ma „wysypu”. Do kupienia są głównie prawdziwki i kurki, jednak w dni targowe już o godz. 9:00 towar się kończy. Za kilogram kurek zapłacimy ok. 25 zł.
Jak już wcześniej wspomnieliśmy, grzyby możemy kupić od przydrożnych handlarzy. Spotkać ich możemy przy drogach krajowych. Jeśli zdecydujemy się na zakup, koniecznie powinniśmy przebrać zakupione grzyby i po prostu usunąć te, do których „nie mamy zaufania”. Sanepid przestrzega, by kupować grzyby w sklepach, na targowiskach i u osób, które posiadają sprawdzony towar. Kupując przy drodze nie mamy pewności, czy grzyby zbierał doświadczony grzybiarz, czy osoba, która chce tylko zarobić.
Istnieje możliwość przebadania grzybów. Lubartowski sanepid nieodpłatnie sprawdzi, czy dane grzyby są jadalne, czy nie.
-Wystarczy przynieść partię grzybów (np. kubeczek), a nasz pracownik każdego oceni i wyda atest. - powiedziała dr. Jolanta Racka z Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Lubartowie.
Budynek sanepidu znajduje się przy ul. Lubelskiej 103 w Lubartowie. Próbki grzybów można przynosić w dni robocze do godz. 15:00
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.