Pełny dostęp do strony zyskasz po zalogowaniu. zaloguj
Informacje Ogłoszenia Wydarzenia Galeria Mapa Oceń Władzę Wideo Reklama

"Zupa jak woda, obiady lądują w koszu". Rodzice protestują przeciw diecie planetarnej 12komentarzy

Dieta
fot. AI / grafika ilustracyjna
11:11 - 30 września 2026 przez Lubartow24

Obiady lądują w koszu, rodzice zapowiadają rezygnację, a kucharki przyznają, że same łamią przepisy, żeby dzieci cokolwiek zjadły. Dieta planetarna rozgrzała sesję Rady Miejskiej w Kocku bardziej niż szkolna zupa.


Dodaj Lubartow24.pl jako preferowane źródło w Google Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach

Rodzice przyszli na sesję z ważną sprawą: jedzeniem, którego ich zdaniem nie da się jeść. Nowy jadłospis, ułożony pod nowe wymogi żywieniowe nazywane dietą planetarną, wprowadzono tydzień wcześniej. Efekt?

„Zupa jest bez smaku, sama woda, papki są porobione. Wszystkie obiady lądują praktycznie do kosza” - mówiła jedna z mam, która zabrała głos spośród licznego grona osób przybyłych na sesję. „Rodzice żądają zmiany jadłospisu” - mówiła.

Marchewka jak wióry

Jeden z ojców przyznał, że sam spróbował szkolnego obiadu. Zupa to według niego „woda, w której coś tam pływało”, a surówka z marchewki przypominała „wióry”. Syn zapytany o obiad odpowiedział, że ugryzł trzy razy i się najadł.

„Wolę dziecku dać kanapkę do przedszkola, do szkoły, żeby nie chodziło głodne” - powiedział ojciec, który zapowiedział, że najprawdopodobniej od października rezygnuje z obiadów. Zauważył, że w innych gminach diety bywają ułożone lepiej.

Dyrektor Szkoły Podstawowej w Kocku potwierdził, że zapisy na obiady na październik idą mizernie.

„Złamałam trochę przepis”

Szefowa kuchni ZAZ tłumaczyła, że jest to trudny czas. Jadłospis ułożyła dietetyczka, która podpisuje go swoim nazwiskiem. Z menu zniknęły m.in. naleśniki i buraczki zasmażane, które dzieci zjadały w całości. Dzień przed wprowadzono jednak pewne zmiany:

„Złamałam trochę przepis, zrobiłam po swojemu. Wczoraj już zupę dzieci jedli normalnie, stukali talerzykami, łyżkami”.

Problem w tym, że sanepid porównuje jadłospis z fakturami i tym, co pobrano z magazynu. Zdradziła też, jak radzą sobie inne szkoły: sól i przyprawy kupuje tam rada rodziców, więc nie ma ich na fakturach. Niektóre z dzieci same przynoszą do szkoły solniczki, by przyprawić swoje obiady.

Inaczej sytuację opisała dyrektor niepublicznego przedszkola „Martynka”, które ma własną kuchnię i zatrudnia dietetyczkę. Przyznała, że przepisy nie są łatwe, ale przedszkole daje radę metodą prób i błędów. Ryba pieczona czy gotowana na parze u dzieci „nie przechodzi”, więc przedszkole będzie robić paluszki rybne z prawdziwej ryby.

Burmistrz: „nowy rodzaj komunizmu”

Kiedy głos zabrał burmistrz Tomasz Futera, rozmowa o marchewce i soli szybko zeszła na zupełnie inne tory. Zdaniem burmistrza dieta planetarna to tylko element czegoś większego. Mówił o „ideologizacji” i o „programowych działaniach”, które mają na celu „demoralizację dzieci”. Oberwało się też obecnemu rządowi, który według burmistrza „kopiuje te wszystkie bezprawne rozwiązania i je wprowadza”.

Od talerza burmistrz przeszedł do pieców i prądu:

„Mówią nam, czym mamy palić albo czym nie palić w piecach, że opodatkowują nam energię elektryczną i tak dalej. To wszystko zmierza w kierunku totalnej kontroli i totalnej inwigilacji”.

Zwracając się do przybyłych na sesję rodziców przypomniał, że sam żył „w starej komunie”, która zwalczała przedsiębiorczość i Kościół. I dodał:

„To, co idzie z zachodu, to jest jakiś nowy rodzaj podobnego komunizmu, jeszcze może bardziej opresyjnego”.

Rodzicom poradził, żeby nie kopiowali bezkrytycznie tego, co mówią radio i telewizja, tylko „włączyli własne myślenie” i szukali innych głosów, np. na YouTube. Polecił im wywiad z prof. Cichosz (nagranie zostało udostępnione na stronie urzędu), według której dieta planetarna „ma ogromne defekty”, bo nie zapewnia dzieciom białka. Na koniec przypomniał czasy PRL, gdy absurdalnych przepisów większość ludzi po prostu nie stosowała.

Co dalej?

Przewodniczący rady zaproponował spotkanie rodziców, dyrekcji, kuchni, bo jak zauważył, jeśli na sesji zaczną rozmawiać o wyciskaniu marchewki, „to wieczór nas dostanie”. Rodzice mogą też podpisać petycję do ministerstwa.

A jak jest w Waszych szkołach i przedszkolach? Dzieci jedzą nowe obiady, czy wracają głodne? Rodzice powinni dokupować przyprawy? Napiszcie w komentarzach.

Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.
Komentarze
fr1973sa · 6 dni i 3 godziny temu
Niedługo to uzgodnią i wprowadzą godziny korzystania z toalety. By najlepiej się opróżnić. 0 0
arcybi · 9 dni temu
Dla mnie to kuriozalne że gdzieś w Warszawie, w jakimś gabinecie, jakiś urzędnik ustala co dzieci w Kocku mają jeść na stołówce szkolnej. 5 0
~Lidka · 9 dni temu
Było dobrze więc po co to psuć???? 3 0
~Ggg · 10 dni temu
Myślę że problem jest poważniejszy bo te tendencyjne wypowiedzi i klimat polityczno organizacyjny ujawnia jakieś inne problemy... 2 1
~ddd · 10 dni temu
nie słychać aby w innych szkołach był taki problem, może to kwestia dobrania lepszych przepisów 2 2
~Brawo · 10 dni temu
Niedługo rodzice nie będą mieli nic do powiedzenia w sprawie swoich dzieci! Dobrze że Ci z Kocka mają odwagę się sprzeciwić! Brawo Kock!!!!!!!! 8 1
~hehe · 10 dni temu
a szczaw i mirabelki? można w tej diecie podawać? 3 0
~Matka · 10 dni temu
Rozumiem oburzenie rodziców ale rozumiem też dietetyka który się pod czymś podpisuje. Czasem trudno znaleźć złoty środek ale dla dobra dzieci warto szukać. Warto też zauważyć jak dużo dzieci boryka się teraz z nadwagą - to konsekwencje wyborów żywieniowych rodziców, dziadków i braku aktywności fizycznej. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą! 0 3
fr1973sa · 6 dni i 3 godziny temu
Dietetyk to niech sam zjada to co wymyśli. 0 0
~Ggg · 10 dni temu
A dać im kotlety bigos i skwarki 3 0
~TomekZ · 10 dni temu
dzieci trzeba uczyć jeść różne potrawy, a nie pytać ich co chcą zjeść... 3 2
~Anka · 10 dni temu
Oczywiście że tak ale jedzenie musi być smaczne i atrakcyjnie podane a z tego co wynika ze słów osób zainteresowanych tematem to tak nie jest 2 0

Komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu. Komentarze niezwiązane z artykułem/informacją, a także komentarze zawierające treści wulgarne mogą zostać usunięte.

🔔 Włącz powiadomienia o nowościach

Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach w serwisie.

Lubartów24 to platforma, którą tworzymy wspólnie. Twoje komentarze i udostępnienia są dla nas bardzo cenne. Pomóż nam budować silną społeczność i dzielić się ważnymi informacjami z Lubartowa. Czekamy na Twój głos! lubartow24.pl/kontakt/

reklama
reklama w Lubartowie
reklama w Lubartowie
Zgłoś temat. Wyślij SMS: 505 80 95 52

Ogłoszenia

ogłoszenie specjalne w serwisie Lubartow24.pl

Ogłoszenia Lubartów

Dam pracę / zlecenie

Praca -pomocnik dekarza

Poszukujemy osoby do pracy przy budowaniu pokryć dachowych. Mile widziane doświadczenie ,możliwość przyuczenia do wykonywania pracy.Wymagane prawo jazdy kat B.tel-725988866

Oferuję usługi

DOCIEPLANIE BUDYNKÓW

OFERUJĘ; KOMPLEKSOWE DOCIEPLANIE BUDYNKOW PODBITKA MYCIE I MALOWANIE ELEWACI WEWNĘTRZNE WYKOŃCZENIA; KARTON-GIPS MALOWANIE SZPACHLOWANIE UKLADANIE PANELI DOŚWIADCZENIE ZAWODOWE 30 LAT

Nieruchomości

mieszkanie do wynajęcia

Posiadam do wynajęcia mieszkanie na I piętrze, w bloku przy ul. Kościuszki w Lubartowie. 2 pokoje, przedpokój, kuchnia, łazienka, pow. 30 mkw, jasne, zadbane. Cicha okolica, blok przy parku.... cena: 1700 zł

Dam pracę / zlecenie

Pomocnik/Pomocnica Piekarza, Cukiernika

Opis PIEKARNIA HALINA SP. J. w Starościnie, gm. Kamionka poszukuje pracownika/cy na stanowisko Pomocnik/czka piekarza/cukiernika Obowiązki na stanowisku: ? pomoc w przygotowaniu składników...

--
--
--
--
Zainstaluj aplikację Lubartow24
Lubartow24

Szybszy dostęp do lokalnych informacji!

Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką