Takiego gościa scena kina Lewart dawno nie widziała. W niedzielę, 27 września, jubileusz stulecia lubartowskiego kina uświetnił Krzysztof Zanussi, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów. Rozmowa o kinie, sukcesie i sensie życia zakończyła się przed budynkiem LOK, gdzie przecięcie wstęgi uruchomiło nowe neony na elewacji.
Profesor Zanussi przyjechał do Lubartowa prosto z Gdyni, gdzie zasiadał w jury festiwalu, zakończonego zaledwie dzień wcześniej. Razem z reżyserem na scenie zasiedli jego przyjaciele: Barbara Gruszka-Zych, poetka i reporterka „Gościa Niedzielnego”, autorka trzech książek o Zanussim i jego rodzinie, oraz poeta Józef Edward Kołodziej, zajmujący się także teatrem. Ten ostatni przypomniał, że w 2014 roku na tej samej scenie wystawiał „Brata naszego Boga”. Spotkanie otworzył burmistrz Krzysztof Paśnik, a na widowni zasiedli m.in. radni, dyrektorzy szkół i miejskich instytucji, byli dyrektorzy LOK oraz dawni pracownicy kina z rodzinami.
Organizatorzy przypomnieli historię lubartowskiego kina. Pierwsze, "Corso", założył prywatny przedsiębiorca w 1926 roku. Trzy lata później kino przeniosło się do budynku przy hali targowej, gdzie salę kinową od początku zaplanowano na pierwszym piętrze. Dlatego jubileusz rozciągnięto na trzy lata.
Zanussi skomentował okrągłą rocznicę z przymrużeniem oka. Opowiedział, jak podczas obchodów dwustulecia Stanów Zjednoczonych w Hollywood reżyser Rouben Mamoulian szepnął, wskazując na stuletnią gwiazdę kina niemego Lillian Gish, że cała historia Ameryki to raptem dwa jej życia. - Co to jest sto lat wobec tysięcy lat, przez które żyje dramaturgia, malarstwo, muzyka? Dlatego jubileusz kina w Lubartowie ma dla nas wartość, bo nareszcie ktoś poświadcza, że przynajmniej od stu lat jesteśmy w obiegu - żartował.
Reżyser nie krył, że gdyński festiwal nie zachwycił go w całości. Kilka filmów uznał za świetne, ale wyraźnie zaznaczył, że jego zdaniem cały zachodni świat "próbuje się sam zdemontować", a sztuka w tym uczestniczy. Swoją diagnozę podsumował anegdotą o dwóch ślimakach: jeden martwi się, że pełzną tak wolno, a drugi odpowiada, że to dobrze, bo pełzną w złym kierunku.
Najbardziej optymistyczny film festiwalu, który zdobył główną nagrodę, opowiadał według Zanussiego o rzeczy najstraszniejszej: więźniach, którzy zakochali się w sobie, wystukując wiadomości alfabetem Morse'a przez ścianę celi. - To mówi, że miłość jest mocniejsza od wszystkich przeszkód - podkreślał.
O prowincji mówił bez kompleksów. - Przy dzisiejszych autostradach i internecie nie ma już prowincji, to urojenie. Sam mieszkam w lesie, w Puszczy Kampinoskiej, z łosiami mam do czynienia. Ale życie w mniejszych społecznościach sprzyja poważniejszej refleksji - mówił. Wielkomiejskie salony nazwał natomiast "dość jałowymi".
Najciekawszą historię wieczoru reżyser opowiedział, pytany, czy jego film kiedyś odmienił czyjeś życie. Rok temu, po pobycie w szpitalu, niepewny swojego zdrowia leciał do Hiszpanii. Na lotnisku Barajas w Madrycie zamówił wózek. Obsługujący go pracownik rozpoznał nazwisko i opowiedział, że jako chłopiec zobaczył w czarno-białej telewizji "Strukturę kryształu". - Powiedział, że z tego filmu zrozumiał, że można mieć udane życie, nie odnosząc sukcesu, i że to było najważniejsze, czego się w życiu dowiedział. Znam wielu ludzi sukcesu, którzy mają marne życie, i ludzi, którzy żyją przepięknie, nie goniąc za sukcesem. W Biblii słowo "sukces" w ogóle nie pada - mówił Zanussi.
Dodał też, że dostrzega ważną zmianę w świecie: odchodzi przekonanie, że trzeba posiadać. - Można nie mieć i świetnie żyć. Po co cztery pokoje, skoro dwa wystarczą, po co kilka samochodów, po co szafa pełna ubrań? - pytał. Przypomniał wschodnią przypowieść o człowieku, który po śmierci pyta świętego Piotra, po co było całe jego życie, i słyszy, że chodziło o to, że kiedyś w górskim schronisku podał cukier pani przy sąsiednim stoliku. - To bardzo drażniące, ale może właśnie tak jest. Nasze miary sukcesu mogą się okazać nieważne - mówił.
Barbara Gruszka-Zych przywołała słowa, które usłyszała od reżysera, gdy goście z jego paryskiego mieszkania wynieśli część rzeczy: "nie trzeba kochać przedmiotów, tylko ludzi". Opowiedziała też poruszającą historię z hospicjum w Wilnie, gdzie umierająca zakonnica, dawniej aktorka, dziękowała Zanussiemu za filmy, które pozwoliły jej "piękniej żyć".
Przed finałem na scenę zaproszono osoby, które dziś tworzą kino Lewart, w tym kierownika kina Łukasza Studzińskiego i Dariusza Nowackiego. Podziękowania odebrali też autorzy jubileuszowych logotypów: lubartowski scenograf Piotr Kopeć oraz Małgorzata Korneluk, autorka logo dla najmłodszych widzów z "Małym Lewarcikiem".
Po podpisywaniu książek goście i publiczność wyszli przed budynek Lubartowskiego Ośrodka Kultury. Tam, zgodnie z zapowiedzią, profesor Zanussi razem z burmistrzem, zaproszonymi gośćmi i pracownikami kina przecięli wstęgę, co "uruchomiło" neony na elewacji.
Jeden z nich informuje, że w budynku mieści się Lubartowski Ośrodek Kultury. Najważniejszy tego wieczoru zawisł jednak tuż nad wejściem i przypomina, że właśnie tu, od niespełna stu lat, działa kino Lewart.
Jubileuszowe świętowanie zakończył urodzinowy tort.
Otrzymuj powiadomienia o nowych treściach w serwisie.
Lubartów24 to platforma, którą tworzymy wspólnie. Twoje komentarze i udostępnienia są dla nas bardzo cenne. Pomóż nam budować silną społeczność i dzielić się ważnymi informacjami z Lubartowa. Czekamy na Twój głos! lubartow24.pl/kontakt/
reklamapraca przy zbiorze jabłek od zaraz.2km od Lubartowa.tel. 605402405
Opis PIEKARNIA HALINA SP. J. w Starościnie, gm. Kamionka poszukuje pracownika/cy na stanowisko Pomocnik/czka piekarza/cukiernika Obowiązki na stanowisku: ? pomoc w przygotowaniu składników...
PIEKARNIA ''HALINA'' H. Milczek, J. Milczek Spółka Jawna z siedzibą w Starościn 10, 21-132 Kamionka zatrudni osobę na stanowisko Pracownik/ca działu kontroli...
Sprzedam Daewoo matiz w wersji sx impuls bogato wyposażona z roku 2004,niebieski metalik przebieg 165 000km .Auto w doskonałym stanie technicznym-serwisowane co 10000km,nowy komplet opon... cena: 2600 zł


Aby zainstalować aplikację Lubartow24 na swoim urządzeniu iOS, wykonaj poniższe kroki:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⬆️ na dole ekranu Safari
Przewiń w dół i wybierz "Dodaj do ekranu początkowego" ➕
Kliknij "Dodaj" w prawym górnym rogu ✅
Szybszy dostęp do lokalnych informacji!
Zainstaluj naszą aplikację i miej newsy zawsze pod ręką
