W piątek (25 września) na terenie oczyszczalni spotkali się obecni i byli pracownicy zakładu, samorządowcy oraz goście, m.in. wicemarszałek województwa lubelskiego Marek Wojciechowski i przedstawiciele Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie.
Przebudowa oczyszczalni to wieloletnie przedsięwzięcie, rozpoczęte już kilka lat temu. Zmodernizowany obiekt od pewnego czasu obsługuje mieszkańców gminy, jednak z oficjalnym otwarciem wstrzymano się, by połączyć je z jubileuszem całego zakładu.
Inwestycję zrealizowano w formule "zaprojektuj i wybuduj". Wykonawca przygotował dokumentację, uzyskał pozwolenie na budowę, a następnie rozbudował i zmodernizował część technologiczną, budowlaną i instalacyjną. Powstał m.in. kanał odprowadzający oczyszczone ścieki, instalacja do higienizacji osadu i nowa linia zasilająca. Rozbudowano zaplecze techniczne, zmodernizowano socjalne, a teren oczyszczalni został utwardzony, ogrodzony i zagospodarowany. Około 9,5 mln zł na wartą kilkanaście mln. zł inwestycję pochodziło z rządowego programu Polski Ład.
Od kraty do bakterii
Przedstawiciel wykonawcy opowiedział gościom, jak pracuje oczyszczalnia. Ścieki najpierw przechodzą przez oczyszczanie mechaniczne: krata i sito zatrzymują większe zanieczyszczenia oraz piasek. Następnie trafiają do reaktorów biologicznych, nazwanych "sercem oczyszczalni".
Tam mikroorganizmy przy dostępie tlenu usuwają zanieczyszczenia, aż woda osiągnie parametry pozwalające odprowadzić ją do środowiska. Powstający osad jest stabilizowany, odwadniany na prasie i higienizowany, a dopiero potem trafia do zagospodarowania.
Wicemarszałek Wojciechowski przypomniał, że województwo lubelskie wciąż wypada słabo pod względem skanalizowania i są gminy, gdzie sieci kanalizacyjnej praktycznie nie ma. Na tym tle gmina Lubartów określił jako jedną z wyróżniających się w regionie.
Od kopalni piasku po ochronę ludności
Najciekawszą część historii zakładu przypomniał Waldemar Kula, który kierował ZUKiM przez prawie trzy dekady, od samego początku aż do przejścia na emeryturę w ubiegłym roku. Jak podkreślał, zakład przez lata zajmował się tym, co było akurat potrzebne. Mało kto pamięta, że był nawet zakładem górniczym i eksploatował złoże piasku. Dawna kopalnia jest dziś terenem rekreacyjnym. - Chciałoby się szybciej, chciałoby się więcej, ale warunki ekonomiczne były takie, jakie były. Trzeba było korzystać z tego, co się da - mówił były dyrektor podsumowując lata rozwoju infrastruktury zarządzanej przez ZUKiM.
Od roku zakładem kieruje Tadeusz Małyska. Jak zapowiedział, ZUKiM wkrótce zyska kolejny sprzęt, m.in. minikoparkę. Zakład stał się też elementem systemu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, co otwiera dostęp do nowych źródeł finansowania wyposażenia. W przygotowaniu są inwestycje w bezpieczeństwo infrastruktury wodno-kanalizacyjnej oraz projekt dotyczący cyberbezpieczeństwa wodociągów.
Goście mogli obejrzeć maszyny i pojazdy, którymi dziś dysponuje zakład.
Ludzie, bez których nic by nie działało
Inwestycje tworzą infrastrukturę, ale zakład tworzą ludzie - mówili prowadzący uroczystość, zanim przeszli do wręczania dyplomów za długoletnią pracę (a były wśród nich i tacy, którzy przepracowali w nim prawie 30 lat). Każdego przedstawiono z przymrużeniem oka.
Był pracownik - "złota rączka", o którym mówi się, że jeśli on nie wie, jak coś naprawić, trzeba jeszcze raz sprawdzić, czy to na pewno zepsute. Dyplomy trafiły do pracowniczek księgowości i finansów, które pilnują zakładowych liczb, do osoby dbającej o dokumenty i sprawy formalne oraz do tej, która "zawsze wie, co i komu przekazać". Wyróżniono też elektryka, operatora ciągnika odpowiedzialnego za koszenie, pracownika, który od 18 lat wyrównuje drogi i tereny, oraz kolegę słynącego z tego, że zanim ktoś skończy prosić o zrobienie czegoś, zadanie jest już wykonane. Chwilą ciszy uczczono także zmarłych byłych pracowników ZUKiM.
Na co dzień zakład odpowiada nie tylko za wodę i ścieki, ale też m.in. za utrzymanie gminnych dróg. Jak zauważył jeden z prowadzących, to praca wykonywana niezależnie od pogody: ktoś musi usunąć awarię, skontrolować urządzenia, skosić trawę, odczytać licznik czy przygotować dokumenty. Właśnie dlatego jubileusz był przede wszystkim świętem ludzi.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.