Do dramatu doszło w Lubartowie, przy ulicy Żeromskiego, na nieruchomości nieopodal torów kolejowych. Na podwórku posesji biegały trzy psy: roczna suczka, 2,5-letni pies oraz najstarsza, 8-9-letnia suczka. Jak podkreśla autorka wpisu (wstrząsający post ma już blisko 300 udostępnień), psy cały czas przebywały za ogrodzeniem, nie uciekały i nie biegały samopas. Nikt nie skarżył się na ich obecność.
Do czasu. Wszystko wskazuje na to, że ktoś przerzucił przez ogrodzenie karmę zmieszaną z trutką na szczury. Choć nie ma na razie stuprocentowej pewności co do przebiegu zdarzenia, objawy u zwierząt oraz przebieg zatrucia wskazują właśnie na taki scenariusz.
Pierwsze objawy zauważono na tyle szybko, że już we wtorek, 4 sierpnia, psy trafiły do weterynarza. Mimo natychmiastowej pomocy rocznej suczki nie udało się uratować. Przyczyną był krwotok wewnętrzny, bo tak właśnie działa tego rodzaju trucizna. Najstarsza suczka przez tydzień była na kroplówkach, dostała ogromne ilości leków i antybiotyków. Po kilku dniach zaczęła jeść, ale przed nią długie leczenie, a skutki zatrucia mogą ciągnąć się za nią do końca życia.
Trzeci pies początkowo nie miał żadnych objawów. Pojawiły się z opóźnieniem, kilka dni później. Zwierzę również trafiło do lecznicy, a diagnoza okazała się taka sama. Czy przeżyje, na razie nie wiadomo.
Wpis na facebooku szybko zaczął żyć własnym życiem, a pod nim pojawiły się dziesiątki komentarzy pełnych oburzenia i współczucia. Co istotne, w dyskusji odezwały się także osoby, które twierdzą, że podobne zdarzenia spotkały ich zwierzęta.
Warto przypomnieć, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt za zabicie lub uśmiercenie zwierzęcia z naruszeniem przepisów oraz za znęcanie się nad nim grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Jeżeli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, kara wynosi od 3 miesięcy do 5 lat.
Autorka wpisu apeluje do mieszkańców o czujność i wzajemne ostrzeganie się. Jak pisze, jej rodzina przekonała się, że nawet za ogrodzeniem, na własnym podwórku, psy nie zawsze są bezpieczne.
Jeśli ktokolwiek z mieszkańców okolic ulicy Żeromskiego widział coś, co mogłoby pomóc w ustaleniu sprawcy, powinien zgłosić się na lubartowską policję.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.