💬 Twój głos ma znaczenie! Cieszymy się, że jesteś z nami bezpośrednio na naszej stronie. To właśnie dzięki takim czytelnikom jak Ty możemy opisywać sprawy ważne dla naszej okolicy. Masz chwilę? Zostaw komentarz pod artykułem lub prześlij link znajomemu. Twoja aktywność to dla nas jasny sygnał, że warto pisać o tym, co dzieje się blisko Ciebie. Dzięki!
Wyjazd rozpoczęliśmy 8 czerwca od zwiedzania Sanoka, ze szczególnym uwzględnieniem Muzeum Miejskiego. Wystawa, którą zobaczyliśmy, zawiera oprócz uratowanych z cerkwi przedmiotów kultu religijnego najbogatszy zbiór obrazów Zdzisława Beksińskiego, obrazów pełnych niepokoju, przemijania i motywów śmierci.
Dalszy etap wyjazdu to zapora wodna w Solinie, usłyszeliśmy o jej budowie i funkcjonowaniu.
Po zakwaterowaniu w domkach w Wetlinie wybraliśmy się na wieczorną wędrówkę na Smerek, aby podziwiać zachód słońca. Kolejne dwa dni to wędrówki uroczymi szlakami biegnącymi w Bieszczadach. Mieliśmy możliwość podziwiać Połoniny, zdobywaliśmy szczyty, w tym Bukowe Berdo i Tarnicę, poznawaliśmy zakres naszych możliwości fizycznych. W czasie tych niekiedy wyczerpujących marszów słuchaliśmy opowieści o niezwykle skomplikowanej historii tych ziem, mieszance etnicznej, kulturowej i religijnej tutejszej ludności. Nie obyło się bez rozpoznawania drzew, roślinności i zwierząt charakterystycznych dla tego regionu.
Czwartego dnia, czyli 11 czerwca, wyjechaliśmy do Krasiczyna, gdzie zwiedziliśmy renesansowy Pałac Krasińskich i otaczające go piękne ogrody, następnie zaś kilka godzin spędziliśmy w spokojnym, galicyjskim Przemyślu.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.