💬 Twój głos ma znaczenie! Cieszymy się, że jesteś z nami bezpośrednio na naszej stronie. To właśnie dzięki takim czytelnikom jak Ty możemy opisywać sprawy ważne dla naszej okolicy. Masz chwilę? Zostaw komentarz pod artykułem lub prześlij link znajomemu. Twoja aktywność to dla nas jasny sygnał, że warto pisać o tym, co dzieje się blisko Ciebie. Dzięki!
Poza samym łowieniem, ważniejsze okazało się to, co działo się wokół wędek - kilka godzin wspólnie, na świeżym powietrzu, często w gronie całych rodzin.
Bo nie tylko dzieci trzymały wędki. Na trawie wokół stawu rozłożyły się koce, pojawiły się kanapki i napoje, a rodzice korzystali z czerwcowego słońca na różne sposoby - jedni się opalali, inni czytali książki, jeszcze inni po prostu kibicowali swoim pociechom. Najmłodsi mieli do dyspozycji dmuchańce i stanowisko malowania twarzy, a z grilla unosił się zapach kiełbasek. Na dzieci czekały też słodkości.
Prawdziwe emocje przyszły jednak przy wadze. Organizatorzy zadbali, by nikt nie wrócił do domu z pustymi rękami - medal i dyplom otrzymał każdy uczestnik zawodów. Dziesiątka najlepszych młodych wędkarzy w obu kategoriach wiekowych odebrała dodatkowo nagrody rzeczowe, a ogromne puchary trafiły do tych, którym udało się wyciągnąć ze stawu największe ryby.
Wydarzenie udało się dzięki zaangażowaniu obu kół wędkarskich, wsparciu Urzędu Miasta Lubartów, Powiatu Lubartowskiego oraz licznego grona sponsorów. To właśnie ta współpraca sprawiła, że niedzielny poranek nad parkowym stawem zamienił się w prawdziwe, międzypokoleniowe wydarzenie dla dzieci, ich rodziców i dziadków.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.