Kliknij obserwuj Lubartów24 na Google Wiadomości
„Chodniki służące do poruszania się pieszych, są rozjeżdżane przez auta" — czytamy we wpisie opublikowanym na miejskim profilu na Facebooku. Władze miasta proszą o wyrozumiałość w związku z trwającymi pracami i odpowiedzialne korzystanie z nowej infrastruktury, która, jak podkreślają, powstaje z myślą o komforcie i bezpieczeństwie wszystkich mieszkańców.
Apel jest jak najbardziej zasadny, ale trudno nie zauważyć, że problem parkowania w niedozwolonych miejscach w Lubartowie ma znacznie szerszy wymiar. Samochody na chodnikach, trawnikach czy wprost pod znakami zakazu to w naszym mieście niestety codzienny widok. Piesi z wózkami, osoby starsze czy niepełnosprawne nierzadko zmuszone są schodzić na jezdnię, bo chodnik zastawiony jest przez zaparkowane auta.
Wystarczy zresztą nie oddalać się od terenu samej inwestycji - w pobliskiej okolicy Szkoły Podstawowej nr 1 droga dojazdowa staje się niemal nieprzejezdna w godzinach popołudniowych, gdy rodzice przyjeżdżają odebrać dzieci po lekcjach. Samochody parkowane są wówczas gdzie popadnie - na chodnikach, pod znakami zakazu, niekiedy niemal na środku jezdni i skrzyżowaniu - tworząc chaos, który jest nie tylko uciążliwy, ale przede wszystkim niebezpieczny.
Czy apele wystarczą, by zmienić nawyki lubartowskich kierowców?
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.