💬 Masz coś do dodania? Lokalne tematy najlepiej znają lokalni mieszkańcy.
Nie nacieszyli się łupem zbyt długo - łęczyńscy policjanci odzyskali oba auta już po kilku godzinach od zgłoszenia kradzieży.
Zgłoszenie o włamaniu wpłynęło do łęczyńskiej komendy w czwartek. Z relacji właściciela wynikało, że w nocy ktoś zerwał kłódkę z bramy, wszedł na teren firmy i odjechał dwoma samochodami - Fiatem Ducato i Volvo. Zniknęły też elektronarzędzia - ładowarki, klucze udarowe, szlifierki - oraz 600 litrów oleju napędowego. Łączne straty oszacowano na blisko 330 tysięcy złotych.
Ślad prowadził do gminy Uścimów
Policjanci błyskawicznie zajęli się sprawą i po analizie zebranych informacji na trop, który zaprowadził ich... do lasu w gminie Uścimów. To tam odnaleźli oba skradzione pojazdy. W jednym z nich wciąż znajdowały się część zrabowanych elektronarzędzi.
Kryminalni z Łęcznej szybko ustalili, kto stoi za włamaniem. Okazało się, że to dwaj mieszkańcy gminy Uścimów w wieku 31 i 33 lat. Mężczyźni zostali zatrzymani w niedzielę. Podczas przeszukania domu starszego z nich policjanci znaleźli także niewielkie ilości mefedronu.
Obaj trafili do policyjnej celi, a następnie usłyszeli zarzuty. 33-latek odpowie za kradzież z włamaniem i posiadanie substancji psychotropowej, natomiast jego młodszy kompan - za pomocnictwo w przestępstwie.
Za popełnione czyny mieszkańcom gminy Uścimów grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.