Kliknij obserwuj Lubartów24 na Google Wiadomości
Było 14, teraz jest 40 kamer
Pierwsze kamery pojawiły się w 2016 roku. Wówczas za ok 362 tys. zł udało się ich zainstalować aż 14 i wyposażyć "centrum monitoringu" w Komendzie Powiatowej Policji w Lubartowie. Z czasem system rósł, a kolejne setki tysięcy złotych pozwoliło znacznie rozbudować system.
Dziś w Lubartowie pracuje już 40 kamer miejskiego monitoringu, które podglądają newralgiczne miejsca: główne skrzyżowania, ulice (m.in. Jana Pawła II, Lubelską, Farną czy Chopina), a także okolice szkół, boisk i Parku Miejskiego. Oprócz inwestycji sprzętowych (w sumie, przez lata na kwotę ponad miliona zł) miasto ponosi też stałe koszty - pensje operatorów, serwis, konserwację światłowodów i czyszczenie kamer.
Początkowo przy monitorach siedział jeden operator. Dziś są już dwa stanowiska, a dyżury wydłużono od 7:00 do 22:00. Jeśli trzeba, np. przy okazji imprez miejskich, operatorzy pracują też w nocy. Kamery nagrywają non stop, a materiał jest przechowywany przez 30 dni, co pozwala później odtworzyć przebieg zdarzeń.
W tym roku "na gorącym uczynku" operatorzy zgłosili już ponad 100 interwencji, a tych przybywa z roku na rok. Najwięcej interwencji dotyczy oczywiście ruchu drogowego.
ZOBACZ »
Kolejna wiata przystankowa została zniszczona
Niedawno kamery miejskiego monitoringu pomogły w namierzeniu motocyklisty, który szalał na ulicach Lubartowa, ale pomogły też m.in. w ujęciu wandala strzelającego z broni gazowej do przystanku czy też sprawcy napadu na jeden ze sklepów "Żabka".
ZOBACZ »
Motocyklista zgłosił się na policję. Zebrał 56 punktów i ponad 4 tys. zł mandatów
Kto może dostać nagranie?
Z zapisu monitoringu korzysta głównie policja. Ale osoby prywatne też mogą wnioskować o zabezpieczenie nagrania - na przykład poszkodowani w kolizjach. Materiał trafia wtedy do odpowiedniej instytucji, nie bezpośrednio do wnioskodawcy.
Jakie macie propozycje umiejscowienia kolejnych kamer miejskiego monitoringu?
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.